Wybory parlamentarne 2011

Tusk o wywiadzie Kaczyńskiego dla Rzeczpospolitej

Donald Tusk
Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński
Trochę się dziwię, że my traktujemy jako dobrą nowinę informację, że jakiś polityk podaje komunikat, że jest gotów podać rękę prezydentowi Rzeczypospolitej. No ludzie, ktoś tu zwariował. Znaczy co, łaskę robi? - powiedział premier Donald Tusk, komentując wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dla "Rz".
W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że po wygranych wyborach parlamentarnych jest gotów współpracować z prezydentem Bronisławem Komorowskim.
- Po pierwsze, nie widzę żadnego problemu ze strony prezydenta Komorowskiego, on zawsze deklarował otwartość i gotowość do współpracy z każdym, kto chce coś sensownego zrobić. Ale też dziwię się, że my traktujemy jako dobrą nowinę informację, że jakiś polityk jest gotów podać rękę prezydentowi Rzeczpospolitej - stwierdził premier, komentując słowa lidera PiS - Dla mnie to jest raczej kolejny dowód na to, że Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się niektórym tak namieszać w głowie, że teraz niektórzy komentatorzy albo politycy mówią: Bogu dzięki, jaki łaskawy Jarosław Kaczyński, odezwie się do Bronisława Komorowskiego.
Dotychczas Kaczyński raczej ignorował Komorowskiego i unikał kontaktów z prezydentem.

Lepsze twórcze napięcie niż usypiająca zgoda

Zadeklaruje pan, jeśli zostanie premierem: "Panie prezydencie, jestem gotowy do współpracy"? - pytali dziennikarze "Rz". "To sytuacja normalna dla kogoś, kto przestrzega konstytucji. Bo przypomnę, że Donald Tusk jej nie przestrzegał, nie przychodził do poprzedniego prezydenta z deklaracją współpracy. Mówił: "Powiem brutalnie, ale prezydent nie jest mi potrzebny". Nie przyjmę takiej postawy, bo uważam ją za antypaństwową - odpowiedział Kaczyński.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL