Biznes

Eurocash – Tradis nie może przejmować bez naszego pozwolenia

Luis Amaral
Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Na każdą akwizycję, którą przeprowadza Emperia dla swojej grupy dystrybucyjnej Tradis, musi mieć naszą zgodę – uważa Luis Amaral, prezes Eurocashu
To reakcja Eurocashu na działania podjęte przez Emperię, która 9 sierpnia poinformowała,  że umowa inwestycyjna z grudnia 2010 r., dotycząca sprzedaży Tradisu Eurocashowi, przestała obowiązywać. Co więcej, spółka podjęła rozmowy o przejęciach z innymi firmami, m.in. podpisała list intencyjny o zamiarze kupna hurtowych aktywów toruńskiej Nadwiślanki.
Rozmowa z Luisem AmaraleSpór na linii Eurocash – Emperia rozstrzygnie się w rozpoczętym już postępowaniu arbitrażowym. – Sąd zabezpieczył nasze roszczenia na aktywach Tradisu, tym samym uznając, że mamy podstawy, by uważać, iż umowa inwestycyjna obowiązuje. W tym kontekście zapowiadane przejęcie Nadwiślanki niesie ze sobą dużą wadę prawną, tak samo jak wszystkie inne akwizycje, których dokona Emperia w imieniu swojej grupy dystrybucyjnej. Na każdą tego typu transakcję Tradis potrzebuje naszej akceptacji. A takiej nie wyrażaliśmy i nie będziemy wyrażać – wyjaśnia Amaral. Jego zdaniem w kontekście zapisów umowy inwestycyjnej inwestor, który kupi segment detaliczny Emperii, będzie musiał negocjować z Eurocashem.
– Umowa zapewnia nam kontrakt na dystrybucję towarów do tych sklepów – tłumaczy Amaral. Szef Eurocashu nie zgadza się ze stwierdzeniem, że z zakupionymi przez Emperię spółkami Tradis zyska na wartości. Jego zdaniem grupy nie wzmocni ani przejęcie Nadwiślanki, ani ewentualne kupienie w wezwaniu pakietu kontrolnego Delko. – Nie jesteśmy zainteresowani przejęciem tych spółek. Naszym celem jest skoncentrowanie się na integracji Tradisu w obecnej formie, a nie przejmowanie różnych firm, co utrudni lub spowolni działania zmierzające do poprawy obsługi naszych klientów – mówi Amaral. Ewentualne wezwanie Emperii na Delko Amaral komentuje krótko: Po tej akwizycji Emperia i Tradis będą bardziej przypominać sałatkę wieloowocową niż firmę. Twierdzi też, że Emperia weszła w fazę kupowania wszystkiego, po każdej cenie. – To jest jak kupowanie firm na kilogramy, a nie dlatego, że pasują do strategii. Emperia wierzy, że dzięki ogłaszaniu kolejnych akwizycji kurs jej akcji pójdzie w górę – nie ma wizji rozwoju – dodaje Amaral.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL