Świat

Dombrovskis: mniej specjalnych interesów

Rozmowa z Valdisem Dombrovskisem, premierem Łotwy, liderem centroprawicowej partii Jedność
Rz: Czy mieszkańcy Łotwy mają jeszcze zaufanie do polityków?
— Sądząc po sondażach zaufanie do instytucji politycznych jest na niskim poziomie. W lipcu ludzie mogli po raz pierwszy zagłosować za rozwiązaniem Sejmu. Wyraźnie tego chcieli, a na dodatek główne partie, w tym moja, także to popierały. Przeciw były tylko partie oligarchów. Najważniejszym celem sobotnich wyborów było to, by w polityce zmniejszyła się rola pieniędzy i specjalnych interesów. I tak się stanie, w nowym parlamencie takie partie nie będą miały większości. Możliwa jest koalicja ze zdominowanym przez Rosjan Centrum Zgody?
— Nie wykluczamy współpracy z nikim. Ale wyznaczyliśmy jej zasady. To kontynuacja programu stabilizacji ekonomicznej i spłaty kredytów zagranicznych oraz wprowadzenia euro w 2014 roku, co oznacza też odpowiedni budżet. Oprócz tego wymagamy uznania ciągłości państwa łotewskiego, uznania za nielegalną sowieckiej okupacji i pozostawienia języka łotewskiego jako jedynego urzędowego. Czy Centrum Zgody jest gotowe na uznanie tych warunków? — Jego politycy są tego bliscy, obawiają się jednak słowa „okupacja", wolą „inkorporacja". Ale jeżeli mamy z nimi negocjować współrządzenie, to to będzie jedna z najważniejszych spraw. Wyobraża pan sobie, że Rosjanin zostaje premierem Łotwy? — Partia Jedność nominowała mnie na to stanowisko, i jestem gotowy, by pozostać szefem rządu. Nie analizujemy innych wariantów. - rozmawiał Jerzy Haszczyński
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL