fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Niepewny los niechcianych kundli z Falenicy

Rzeczpospolita
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem szuka terenu pod budowę nowego schroniska. Radni Wilanowa nie zgodzili się na to, by powstało w ich dzielnicy
130 psów i 60 kotów z Azylu pod Psim Aniołem w Falenicy do końca grudnia musi opuścić schronisko. Powód?
– Tuż za płotem deweloper postawił bloki – mówi prezes fundacji prowadzącej azyl Iwona Gabor-Kantorowicz. – Przepisy mówią wyraźnie, że schroniska muszą być oddalone od budynków mieszkalnych co najmniej o 150 m. Z tego powodu gmina Falenica wypowiedziała nam umowę dzierżawy terenu przy ul. Kosodrzewiny 7/9. Kilka miesięcy temu fundacja rozpoczęła poszukiwania terenu pod schronisko. Z pomocą przyszło miasto. Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk mówi, że fundacja otrzymała propozycję dzierżawy 50-hektarowej działki znajdującej się na terenie Oczyszczalni Ścieków Południe w Wilanowie. – Dla nas to idealny teren. Odpowiednia powierzchnia i z dala od zabudowań mieszkalnych. Chcemy tam stworzyć schronisko z profesjonalną kliniką dla zwierząt, które będzie też pełniło funkcję edukacyjną – cieszyła się Kantorowicz.
Niestety, radni Wilanowa w środę na nadzwyczajnej sesji rady dzielnicy nie zgodzili się na przekazanie działki. – Zaprotestowaliśmy w imieniu mieszkańców. Mamy inny pomysł na zagospodarowanie tego terenu. Chcemy, żeby stanęły tu bloki komunalne – wyjaśnia wiceprzewodnicząca rady dzielnicy Wilanów Danuta Zygańska. – Na ten cel dostaliśmy już 7 mln złotych z przyszłorocznego budżetu miasta. Rzecznik ratusza odpowiada, że decyzja radnych nie oznacza, że w dzielnicy schronisko nie powstanie. – Teraz sprawa trafi pod głosowanie Rady Warszawy. Zobaczymy, co ona postanowi – dodaje Andryszczyk. Na razie Fundacja Azylu pod Psim Aniołem na zlecenie Biura Gospodarki Nieruchomościami w ratuszu musi przygotować wstępny plan swojej inwestycji. – Czekam na projekt, w którym schronisko przedstawi koszty, powierzchnię, jakiej potrzebuje do budowy, oraz zgodę inspektora sanitarnego. Wczoraj wysłałem do Azylu pismo w tej sprawie – mówi Marcin Bajko, dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami w ratuszu. Taki dokument jest potrzebny miastu, by pomóc w znalezieniu nowej lokalizacji dla Azylu pod Psim Aniołem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA