fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Czy miasto pozwoli budować mieszkania na Skrze

Rzeczpospolita
Na ponad 12 hektarach ziemi należącej niegdyś do stołecznego klubu sportowego Skra firma Global Partners chce budować mieszkania i biura. Koncepcję architektoniczną deweloper zamierza przedstawić władzom miasta już w styczniu przyszłego roku
Na razie Global Partners nie zdradza jednak szczegółów planowanej inwestycji. Jak wysokie budynki mieszkalne chciałby budować? Ile miałoby ich powstać? Odpowiedź poznamy za kilka tygodni. Sęk w tym, że przygotowywany plan zagospodarowania tego terenu nie przewiduje apartamentów w sąsiedztwie ochockich obiektów sportowych.
– I to jest pat – mówi Wiesław Wilczyński, dyrektor stołecznego Biura Sportu (więcej czytaj w rozmowie poniżej).
Cały teren Skry ma 20,8 ha. Zadłużony klub sportowy nie dawał sobie rady ze spłatą zobowiązań, a pomysłu na zagospodarowanie terenu nie miały też władze miasta. W ubiegłym roku pojawił się deweloper, firma Global Partners Investment Fund, który reprezentuje inwestorów finansowych głównie z Irlandii. Inwestor podpisał list intencyjny z klubem, zobowiązując się spłacić jego długi oraz odkupić ponad 1 ha klubowego terenu. 12 ha firma nabyła zaś od spółki Esher Properties (tej ostatniej klub sprzedał ziemię kilka lat temu, by ratować finanse). Spłacone przez Global Partners zadłużenie w wysokości ponad 23 mln zł jest zaliczką na poczet 23,6 mln dolarów, stanowiących cenę zakupu ponadhektarowej działki. Na terenie pozostającym w użytkowaniu wieczystym Skry (ok. 8 ha) mogłyby wyrosnąć na przykład aquapark czy korty tenisowe. Zrujnowany stadion zostałby wyburzony, a w jego miejscu stanąłby nowoczesny obiekt na 26 tys. miejsc wraz z podziemnymi parkingami. Na pozostałej części inwestor planuje wybudowanie kompleksu o funkcjach hotelowych, usługowych, biurowych oraz mieszkaniowych. W planach są też obiekty użyteczności publicznej, m.in. Polskie Centrum Sportu, Muzeum Ziemi, otwarty basen oraz amfiteatr. Jednak poprzednie władze Warszawy zdecydowanie opowiedziały się przeciw apartamentom w tej części Ochoty. Pojawiły się pomysły odzyskania klubowego terenu. Nowi włodarze stolicy w sprawie mieszkań wydają się równie nieustępliwi. Tymczasem inwestor opracowuje już koncepcję zagospodarowania tego terenu. W pracach biorą udział pracownie Stefana Kuryłowicza, SOM oraz Think Place z Londynu. Ta ostatnia specjalizuje się m.in. w ekologicznych projektach budynków i obiektów sportowych. – Na razie nie usłyszeliśmy od miasta jednoznacznego „nie” w sprawie realizacji projektu. Rozumiemy, że wszystko zależy od rozwiązań urbanistycznych, nad którymi pracujemy – mówi Katarzyna Gerl, prezes Global Partners. – Studium zagospodarowania przewiduje w tym miejscu obiekty sportowe, rekreacyjne, hotele i inne obiekty uzupełniające. Taki sposób zagospodarowania terenu nie umożliwi jednak dofinansowania budowy obiektów sportowych – dodaje. Dlatego firma chce budować tu także mieszkania i biura. Władze Global Partners podkreślają, że są otwarte na negocjacje. – Nie będziemy się upierać przy jednej wizji urbanistycznej. Chcemy pogodzić wizję ratusza, klubu, ekologów, obrońców klinów napowietrzających oraz mieszkańców. Projekt ma być przyjazny, z minimum 60 proc. zieleni biologicznie czynnej. Dlatego już dziś zaczynamy prowadzić szerokie konsultacje społeczne – podkreśla Katarzyna Gerl. Dodaje, że ten teren zawsze był przeznaczony pod zabudowę. – W 1998 i 2002 r. miasto wydało decyzje o warunkach zabudowy, które dopuszczały budowę obiektów biurowych, handlowych, usługowych i hotelowych. Te decyzje, które są już nieważne, stanowią planistyczny precedens – przypomina prezes Global Partners. Podkreśla też, że inwestycja nie będzie przypominać twierdzy. – Chcemy przywrócić Skrę warszawiakom. Planujemy otwarty teren z mnóstwem zieleni, alejkami spacerowymi, boiskami, kortami, kawiarniami. To ma być więcej niż warszawski Central Park, to projekt, który będzie wizytówką Warszawy i na który miasto zasługuje – mówią przedstawiciele inwestora. Do wyjaśnienia pozostała jednak jeszcze jedna wątpliwość związana z prawem do gruntów. Przypomnijmy, że decyzja o użytkowaniu wieczystym została wydana Skrze w 1968 roku. Sześć lat później powstał zaś akt notarialny. Mówi on o 40-letnim albo 99-letnim okresie użytkowania. Skąd różnice? W dokumencie są obie daty – jedna na drugiej. Nie wiadomo, co przez co prześwituje. – Bez względu na termin zgodnie z prawem każdy użytkownik wieczysty ma prawo do przedłużenia tego okresu – mówi Katarzyna Gerl. – I o takie przedłużenie zawnioskujemy do władz miasta w styczniu 2008 r. – zapowiada. Global Partners planuje, że inwestycję uda się zrealizować przed mistrzostwami Euro 2012. Stadion na Skrze ma być bowiem zapleczem treningowym – firma zgłosiła taki projekt do Ministerstwa Sportu. – Pracujemy nad rozwiązaniem, które da ratuszowi pewność kontroli nad inwestycjami sportowymi. Zaproponujemy, aby obiekty sportowe należały do spółki celowej, w której udziałowcami będą miasto oraz Skra – mówi Katarzyna Gerl.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA