fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polak za granicą

W Norwegii najpierw trzeba mieć pozwolenie na pracę, a dopiero potem na pobyt

Stavanger, Norwegia
Fotorzepa, Marta Rydel Mar Marta Rydel
Obcokrajowiec, który zarejestruje się w norweskim urzędzie pracy jako osoba poszukująca zatrudnienia, na początku nie musi nawet mieć pozwolenia na pobyt w tym kraju
Potem jednak niezbędne będzie zarówno pozwolenie na pobyt, jak i pracę.
W sprawie pozwolenia wniosek może złożyć również przyszły pracodawca: dołącza do niego umowę albo poświadczy fakt jego zatrudnienia w inny sposób. Według obecnych założeń zezwolenia na pracę w Norwegii mają zniknąć z końcem 2009 r., ale mogą zostać przedłużone jeszcze o kolejne dwa lata. Najbardziej poszukiwani na tamtejszym rynku są: budowlańcy, inżynierowie, osoby do pracy w leśnictwie, przemyśle maszynowym, na platformach wiertniczych, w przemyśle rybnym oraz jako opiekunowie do dzieci. W sezonie łatwo znajdą zatrudnienie pracownicy rolni przy uprawach warzyw i owoców, kelnerzy, kucharze i pomocniczy personel kuchenny.
Umowa o pracę powinna zawierać następujące informacje: nazwę i adres pracodawcy oraz zatrudnionego, datę rozpoczęcia pracy, określenie jej miejsca, określenie stanowiska i obowiązków pracownika, rodzaj zatrudnienia, datę wygaśnięcia umowy, wysokość wynagrodzenia, godziny pracy, określenie wielkości urlopu. W praktyce najczęściej w Norwegii stosuje się zatrudnienie na czas nieokreślony, które rozpoczyna się okresem próbnym. Jego długość nie może przekroczyć sześciu miesięcy. W czasie okresu próbnego obie strony mogą rozwiązać umowę, z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia. Wynagrodzenie zależy od zawartych umów płacowych między przedsiębiorcą a organizacją pracowniczą lub od bezpośredniego porozumienia pracodawcy i zatrudnionego. Pensje wypłacane są najczęściej raz w miesiącu. Za nadgodziny uważa się czas pracy przekraczający 9 godzin dziennie lub 40 godzin tygodniowo. Pracownik otrzymuje za nie dodatkowo minimum 40 proc. normalnego wynagrodzenia, ale za pierwsze dwie godziny pracodawca musi zapłacić 50 proc. więcej. Za pracę w soboty i niedziele obowiązuje podwójna stawka. Każdy norweski pracownik ma prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze 25 dni roboczych rocznie. Co ważne, soboty liczą się jako dni robocze, mimo że normalnie są wolne od pracy. Wynagrodzenie za czas urlopu wynosi 10,2 proc. rocznych zarobków w roku poprzedzającym rok urlopowy. Termin wykorzystania urlopu może ustalić przedsiębiorca, ale wyłącznie po przedyskutowaniu tego z pracownikiem. W okresie od 1 czerwca do 30 września każdy ma prawo do trzech, nieprzerwanych tygodni urlopu. Osoby zatrudnione na umowę o pracę muszą się zarejestrować w urzędzie skarbowym właściwym dla miejsca zamieszkania. Norweski PIT dzieli się na lokalny i państwowy. Stawka pierwszego to 28 proc. Natomiast drugiego (po przekroczeniu 400 tys. koron kwoty wolnej) wynosi 9 proc. (zarobki do 650 tys. koron) albo 12 proc. (zarobki powyżej 650 tys. koron). Polacy, którzy uzyskują dochody w Norwegii, nie muszą rozliczać ich z naszym fiskusem. Więcej informacji m.in. pod adresami: www.amb-norwegia.pl www.norwegia.pl/praca
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA