fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Misjonarze podszywają się pod Żydów?

Ortodoksyjni Żydzi
AFP
Tysiąc amerykańskich chrześcijan chce przejść na judaizm i przenieść się do Izraela. – To misjonarze, którzy chcą nas nawrócić – ostrzegają ortodoksi
W USA od wielu lat prężnie działa chrześcijański ruch wsparcia Izraela. Jego członkowie angażują się silnie w obronę państwa żydowskiego. Wspierają je również finansowo. Ostatnio doszli jednak do wniosku, że to nie wystarcza. Postanowili więc utworzyć specjalną „grupę 1000".
Owych tysiąc osób zamierza wyjechać do Izraela i poddać się procesowi konwersji na judaizm. Następnie chcą odbyć służbę w izraelskiej armii i kupić ziemię na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Założą tam kolektywne gospodarstwo wzorowane na kibucach z lat 30.
Członkowie grupy nie mogą się doczekać wyjazdu do tego stopnia, że już zaczęli świętować szabas. – Mamy nadzieję, że w Judei i Samarii [żydowskie określenie Zachodniego Brzegu – red.] znajdzie się miejsce dla ludzi, którzy kochają Izrael i judaizm – powiedział lider grupy Baruch Avrahamovich.
Projekt wywołał entuzjazm wśród izraelskich polityków. Potencjalni imigranci to bowiem wykształceni, często zamożni ludzie, którzy byliby niezwykle cennym nabytkiem. Niedługo sprawa ma zostać poddana  pod  głosowanie w Knesecie.
– Przybycie tych ludzi pomoże w rozwoju gospodarczym Samarii i wzmocnieniu tego regionu jako nieodzownej części państwa Izrael – powiedziała Lia Szemotow, posłanka z nacjonalistycznej partii Nasz Dom Izrael. To właśnie ona promuje projekt w parlamencie.
Zapowiedź migracji wywołała jednak panikę wśród izraelskich chasydów. Reprezentująca ich organizacja Jad L'Achim rozpoczęła zmasowaną kampanię mającą zatrzymać inicjatywę. Szef grupy rabin Szolom Ber Lifszyc ogłosił, że Amerykanie są „niebezpiecznymi misjonarzami", których prawdziwym celem jest infiltracja Izraela i nawracanie Żydów na chrześcijaństwo. Zdaniem rabina Lifszyca obowiązkiem władz Izraela jest powstrzymanie „perfidnego planu" Amerykanów.
Grupa Jad L'Achim przypomina, że Avrahamovich w programie w lokalnym radiu otwarcie powiedział, że chciałby „przybliżyć Żydów do Jezusa". Jego żona wydała kilka chrześcijańskich książek. Jad L'Achim wykupiła już ogłoszenia w izraelskich gazetach, w których ostrzega przed najazdem amerykańskich krzyżowców.
„Prosimy! Nie współpracujcie z tą grupą. Zróbcie wszystko, co w waszej mocy, by powstrzymać jej przyjazd do Izraela. Zróbcie to dla dobra żydowskiego narodu i jego państwa" – napisał Lifszyc do członków Knesetu.
– Mamy do czynienia ze starciem dwóch koncepcji. Protestanci z USA są podporą dla skrajnych izraelskich nacjonalistów. Dla nich nie liczy się czy ci Amerykanie naprawdę staną się Żydami. Ważne, że tu przyjadą i będą pomagać im w walce z Arabami – powiedział „Rz" jerozolimski prawnik Uri Huppert, specjalista ds. judaizmu. – Dla ultraortodoksów takie instrumentalne podejście do religii jest nie do przyjęcia. Jedyna konwersja na judaizm, jaką dopuszczają, to konwersja z pobudek czysto religijnych, a nie politycznych. To, co robią ci chrześcijanie, jest dla nich ciężkim grzechem – dodał.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA