Cywilizacja

Napływ srebra z Ameryki nie spowodował inflacji w XVI wieku

Historycy szacują na podstawie źródeł pisanych, że po konkwiście Ameryki do Europy docierało rocznie 300 ton srebra
BEW
Masowy napływ srebra z Ameryki nie spowodował ogromnej inflacji w XVI wieku – jak dotychczas sądzili historycy
Po konkwiście Meksyku i Peru Hiszpanie eksploatowali tamtejsze złoża srebra. Historycy szacują, że zamorskie kopalnie rocznie dostarczały 300 ton tego kruszcu. Bito z niego monety za Atlantykiem i wysyłano je na Półwysep Iberyjski. Zużyte "amerykańskie" monety przetapiano i bito ponownie w hiszpańskich mennicach.
Dlatego dotychczas naukowcy nie byli w stanie ustalić pochodzenia srebrnych hiszpańskich reali (monety używane w krajach Ameryki Południowej aż do XIX wieku) będących w obiegu po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Będzie to teraz możliwe dzięki odkryciu zespołu francuskich chemików z Laboratorium Geologicznego w Lyonie i z Uniwersytetu Lyon 1. Francuzi ustalili pochodzenie monet będących w obiegu w Hiszpanii po odkryciu Ameryki (1492) za pomocą metod fizykochemicznych. Wykorzystali spektrometr masowy. Wykryli w monetach izotopy srebra (109 Ag i 107 Ag), miedzi (65 Cu i 63 Cu) oraz ołowiu (206 Pb, 204 Pb, 207 Pb, 208 Pb). Odmiany izotopowe pierwiastka różnią się liczbą neutronów, ponieważ jednak posiadają tyle samo protonów, nie różnią się właściwościami chemicznymi. Generalnie, monety zawierają 90 proc. srebra, 7 proc. miedzi i 3 proc. ołowiu. Badacze sporządzili izotopowe portrety 91 monet z różnych okresów i krajów – starożytnych, średniowiecznych (do 1492), pierwszych bitych w Meksyku i Peru w XVI wieku (zachowało się nieco muzealnych okazów) oraz bitych (nie wiadomo gdzie) od XVI do XVIII wieku.
Monety sprzed 1492 roku, monety pochodzenia andyjskiego (peruwiańskiego) i monety meksykańskie mają odmienny skład izotopowy, są to trzy odrębne izotopowe podobizny. A to oznacza, że na podstawie składu izotopowego można określić pochodzenie metalu. Jeśli chodzi o monety bite od XVI do XVIII wieku, okazało się, że te z XVI i z początku XVII wieku nie mają wiele wspólnego ze srebrem andyjskim i meksykańskim. Jest to wskazówka, że kruszec z hiszpańskich zaatlantyckich kolonii w tym okresie nie pojawił się jeszcze masowo w Hiszpanii. Skoro amerykański kruszec powoli przenikał do monetarnej masy Hiszpanii, czy mógł spowodować spadek jego wartości i wzrost cen? Taki wzrost miał miejsce w XVI w. W 1568 roku Jean Bodin, francuski prawnik i historyk, tłumaczył gwałtowny wzrost cen żywności w Hiszpanii i w Europie napływem kruszcu z kolonii. Współcześni historycy podtrzymali tę tezę. Ustalili, że w Londynie od 1500 do 1600 roku ceny żywności wzrosły pięciokrotnie. A więc rewolucja cenowa nie była bezpośrednio związana z napływem amerykańskiego srebra. Historyków zaskoczył także inny fakt: monety hiszpańskie bite za panowania Filipa V (1700 – 1746) mają skład izotopowy świadczący o tym, że kruszec pochodził z Meksyku. A to dowodzi, że musiało upłynąć stulecie, aby ten kruszec zastąpił srebro europejskie w hiszpańskiej masie monetarnej. Francuski zespół zamierza teraz zbadać monety z całej Europy, w tym również z Polski, która skorzystała najwięcej na rewolucji cenowej w XVI w. Rezultaty badań publikuje "Proceedings of the National Academy of Sciences" (PNAS).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL