fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Anna Fotyga: urocza zwierzęcość

Jacek Lutomski
Rzeczpospolita, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Wata szklana
Czy ktoś powiedziałby, że Anna Fotyga jest „zwierzęciem politycznym"? W życiu! I dlatego sama musiała to ogłosić.
Szczególnie ważny jest kontekst, w którym b. minister spraw zagranicznych ujawniła swoją zwierzęcość. W poniedziałkowej „Rozmowie Rymanowskiego" redaktor spytał Annę Fotygę, czy wierzy, że Jarosław Kaczyński będzie znowu premierem.
„Jestem pewna" – bez wahania odpowiedziała. „Kiedy?" – dopytywał prowadzący. „Wkrótce. Ja czuję wiatr, jestem zwierzęciem politycznym. Ja takie rzeczy czuję."
Myślałem, że dociekliwy dziennikarz zapyta, o jaki wiatr chodzi – w żagle, czy w oczy. Jak wiadomo pierwszy sprzyja żeglarzom, drugi wieje biednym. Rymanowski oczywiście nie dopytał, na szczęście pani minister sama wyjaśniła: „Wiatr znad morza poczułam odwiedzając ostatnio Zachodniopomorskie i zobaczyłam, jaka jest potrzeba zmian."
Opisując postać człowieka, który wkrótce tych zmian dokona, minister Fotyga była szczera do bólu: „Jego wypowiedzi bardzo dosadne właśnie powodowały korektę polityki. Taki ma wpływ na scenę polityczną." Z dosadnością pełna zgoda, o reszcie można dyskutować.
Ale najbardziej cieszy, że wracająca do mediów pani minister okazała się kobietą pełną uroku. Gdy Rymanowski przytoczył obrzydliwy cytat Michała Kamińskiego na temat prezesa, zaśmiała się perliście i rzekła: „Michał nie powinien być taki agresywny, bo złość piękności szkodzi."
Pięknie, bo lepiej niż w urodę Kamińskiego trafić nie można. Ale pani minister, jakie tam z pani zwierzę! Co najwyżej dama z łasiczką...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA