Świat

Polacy porwani w Nigerii

google
Według polskiego MSZ, wśród porwanych w Nigerii robotników naftowych jest dwóch Polaków
Rzecznik MSZ Robert Szaniawski powiedział, że MSZ zna nazwiska uprowadzonych Polaków i jest w kontakcie z ich rodzinami. Dodał, że wśród sześciu porwanych jest czterech Hindusów.
Uzbrojeni sprawcy uprowadzili o świcie w Delcie Nigru, na południu Nigerii, sześciu pracowników włoskiego koncernu paliwowego ENI. Napastnicy zaatakowali obiekty należące do koncernu i ranili jednego z miejscowych pracowników. Do zdarzenia doszło, gdy sprawcy zaatakowali obiekty należące do włoskiego koncernu. W trakcie ataku zraniono jednego z pracowników.
Napastnicy podpłynęli na łodziach motorowych do statku wydobywczego FPSO Mystras. Następnie dostali się na pokład i porwali kilku pracujących tam ludzi. Incydent wydarzył się ok. 85 km od nigeryjskiego wybrzeża. Statek Mystras, wykorzystywany do wydobywania, przechowywania i przeładunku ropy naftowej, jest w stanie wyprodukować 80 tys. baryłek tego surowca dziennie. ENI informowała wcześniej, że w związku z incydentem wstrzymuje produkcję. Odpowiedzialność za większość akcji wymierzonych w koncerny naftowe ponosiła działająca w Delcie Nigru lokalna organizacja o nazwie Ruch na Rzecz Wyzwolenia Delty Nigru (MEND), która domaga się autonomii dla tego rejonu, największego zagłębia naftowego w Afryce. Jednak w ostatnim okresie uprowadzeń dla okupu dokonują coraz częściej grupy przestępcze. Od początku 2006 roku w regionie uprowadzono ponad 200 pracowników, w większości zatrudnionych w sektorze paliwowym. W poniedziałek zwolniono po dwóch dniach niewoli siedmiu pracowników, porwanych z pola naftowego obsługiwanego przez firmę Shell.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL