Warszawa

Babski futbol

Rzeczpospolita
Miejsce – Szkoła Podstawowa nr 210 na ulicy Karmelickiej 13, na terenie byłego getta warszawskiego. Czas – niedziela w południe. Cel – wspólne wystąpienie przeciwko rasizmowi. Tę nietypową akcję wymyśliła Fundacja MaMa i władze dzielnicy Śródmieście
Swój udział w meczu piłkarskim zapowiedziały mamy, przyszłe mamy (ciężarne panie wystąpią w przerwach jako cheerleaderki), a także mamy-imigrantki.
Ale kibicować może każdy – na trybunach przewidziano miejsca zarówno dla dzieci mam-sportsmenek, jak i dla wszystkich zainteresowanych kobiet i panów. Skoro ci ostatni zazwyczaj myślą, że futbol to wyłącznie męski sport, to już w niedzielę przekonają się, jak w wielkim są błędzie. Polki oficjalnie w nogę grają już od 1921 roku – od czasu, gdy w Poznaniu została utworzona pierwsza w historii kobieca sekcja piłkarska. I w dodatku odnoszą sukcesy. Kobieca reprezentacja Polski do lat 19 w 2006 roku zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach Europy!Niedzielny mecz na Karmelickiej będzie nie tylko lekcją sportu w wykonaniu pań, ale przede wszystkim akcją w ramach tygodnia „Futbolu przeciw rasizmowi” w Europie (www.farenet.org).
Organizatorzy tłumaczą, że najważniejsze jest, by pokazać, iż można grać w piłkę i kibicować zawodnikom bez względu na kolor skóry – i przede wszystkim bez strachu przed rasistowskimi atakami.Dlatego oprócz meczu zostaną zorganizowane zajęcia prowadzone przez firmę Mama, Tata i Ja, podczas których dzieci różnych narodowości będą bawiły się i grały w piłkę. Pokażą w ten sposób, że kolor skóry i pochodzenie nie mają najmniejszego znaczenia podczas zabawy.Panie chętne do wzięcia udziału w meczu powinny zgłaszać się przez e-mail: Sylwia@fundacjamama.pl. Ale jeśli nie zdążą – mogą po prostu przyjść w niedzielę o godz. 12 na Karmelicką. Karolina Baca Mecz Matek, Szkoła Podstawowa nr 210, ul. Karmelicka 13, 28.10, godz. 12 Już drugi rok z rzędu włączamy się w akcję „Futbol przeciw rasizmowi”. Rok temu dla Czeczenek zorganizowałyśmy porady prawne, podczas gdy panowie w tym czasie rozgrywali mecz. Teraz chcemy zaktywizować mamy, co jednak wcale nie jest takie łatwe, ale serdecznie zachęcamy do przyjścia, bo w meczu będą mogły grać też z dziećmi, jeśli te wyrażą taką chęć. Ciężarne cheerleaderki to natomiast propozycja dla przyszłych mam, bo kibicowanie jest bardziej statycznym sportem. Mamy nadzieję, że dzięki integracji znikną później podziały z placów zabaw – i wśród mam, i wśród dzieci. kbac
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL