Jak zarządzać wydatkami

Bank ofert - ocena nowości w skali od 1 do 5

Do 9 listopada BZ WBK oferuje polisę inwestycyjną opierającą się na notowaniach funduszu Arka Akcji oraz indeksu giełdy niemieckiej DAX. Minimalna wpłata to 5000 zł, a czas trwania inwestycji – 3,5 roku. Ubezpieczeniowe „opakowanie” zapewnia Commercial Union.Końcowy wynik z inwestycji obliczany jest jako połowa nadwyżki stopy zwrotu z funduszu Arka Akcji nad indeksem DAX. Jeśli więc fundusz zyska np. 100 proc., a indeks tylko 50 proc., wówczas zysk inwestora wyniesie 25 proc. Pomysł nie jest nowy. Produkty oparte na różnicach między zyskownością dwóch różnych rodzajów inwestycji były oferowane przez BPH, Deutsche Bank oraz Xelion. Najczęściej były brane pod uwagę wskaźniki dużych europejskich firm.
BZ WBK wybrał inny wariant. Zestawił ze sobą fundusz Arka Akcji (jeden z najlepszych funduszy akcyjnych na polskim rynku) z indeksem giełdy we Frankfurcie. Jak nietrudno przewidzieć, fundusz w ostatnich latach (w czasie hossy) bił DAX na głowę. I właśnie na podstawie danych z okresu wzrostu (od stycznia 2002 r.) BZ WBK policzył historyczne zyski, które można byłoby osiągnąć. Wyglądają one bardzo atrakcyjnie – średnio ponad 74 proc. w ciągu 3,5 roku (w najgorszym przypadku ok. 37 proc., a w najlepszym prawie 110 proc.).Ale zarówno indeks DAX, jak i fundusz Arka działają dłużej. Można więc było przeprowadzić symulację obejmującą również okres słabszej koniunktury (od kwietnia 1998 r.). Okazuje się, że przewaga Arki nad DAX nie była wtedy tak wyraźna – stopy zwrotu były podobne. Taka bardziej obiektywna symulacja pokazuje, że na inwestycji można byłoby zarobić średnio ok. 48 proc., a w najgorszym razie niespełna 12 proc. Mechanizm nie sprawdzał się więc tak dobrze w trakcie bessy. Z powodu prezentacji niepełnej symulacji wyników historycznych przyznajemy jedną gwiazdkę.—Maciej Kossowski, Wealth Solutions Raiffeisen Bank Polska uzupełnił niedawno swoją ofertę o prestiżową kartę platynową. Aby ją otrzymać, dochód miesięczny musi przekraczać 7 tys. zł netto. Nie są to warunki wygórowane, bo większość banków wymaga co najmniej 10 tys. zł, choć w Citi Handlowym wystarczy 4650 zł. Limit karty może wynosić od 10 tys. do 100 tys. zł. Tym, co najbardziej odstręcza klientów od kart platynowych, jest wysoka cena za ich wydanie. W Raiffeisenie nie ma tego problemu. Zgodnie z tabelą opłat i prowizji karta kosztuje 400 zł na rok, ale teraz w ramach promocji opłata spada do 200 zł, a jeśli wniosek o kartę zostanie złożony przez Internet – do zera. W kolejnych latach też można nic nie płacić, pod warunkiem że w ciągu poprzedniego roku wyda się, płacąc kartą, co najmniej 36 tys. zł.Karta Raiffeisena ma najdłuższy wśród kart platynowych okres bezodsetkowy (58 dni). Także oprocentowanie kredytu, 17 proc., należy do najniższych na rynku. W przypadku kart prestiżowych duże znaczenie mają usługi dodatkowe. Raiffeisen dodaje do karty Pakiet bez ryzyka (ubezpieczenie na wypadek użycia karty przez niepowołane osoby i ubezpieczanie towarów opłaconych kartą) oraz pakiet ubezpieczeń podróżnych (np. ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą). Karta zapewnia także usługi assistance (np. dwie w roku bezpłatne naprawy sprzętu AGD i RTV). Brakuje natomiast usług concierge. Paweł Majtkowski, Expander
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL