Jak zarządzać wydatkami

MasterCard nadrobi zaległości

Jeszcze w tym lub na początku przyszłego w Polsce przybędzie kart mikroprocesorowych z logo MasterCard. Po Nowym Roku ruszy usługa cashback dla kart Maestro. W Internecie kartami tej organizacji jeszcze długo będziemy płacić na starych zasadach
Karta Visa teoretycznie powinna oferować dokładnie te same możliwości co MasterCard, a Visa Electron to samo co Maestro. Tymczasem w polskich realiach uprzywilejowani są użytkownicy kart z logo tej pierwszej organizacji, bo Visa jest bardziej aktywna we wprowadzaniu nowych usług. Jej kartami debetowymi wydanymi przez największe banki można już podejmować gotówkę przy okazji zakupów. Na plastiku coraz częściej obok paska magnetycznego znajduje się chip. Jeden z banków wdrożył też rozwiązanie 3D Secure, czyli zabezpieczanie płatności internetowych dodatkowym hasłem.
We wszystkich tych obszarach konkurencyjny MasterCard jest dziś albo pół kroku, albo nawet cały krok do tyłu. Organizacja zapowiada, że wkrótce nadgoni opóźnienie. Paweł Rychliński, dyrektor generalny MasterCard w Polsce, przekonuje, że jego firma jest już gotowa, by zaoferować klientom banków wszystkie nowe technologie. W pierwszej kolejności można się spodziewać wzrostu liczby kart MasterCard wyposażonych w chip. Dziś w tym segmencie rynku przewaga Visy jest bardzo widoczna. Łącznie banki w Polsce wydały tylko 1,7 mln kart z chipem. Visa jest lepsza zarówno pod względem liczby kart, jak i możliwości ich akceptacji w punktach handlowych. Jeżeli terminal POS ma czytnik chipów, można z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że mikroprocesor na karcie Visy będzie z nim prawidłowo współpracował. Obsługa MasterCard nie jest jeszcze tak bezproblemowa, ale sytuacja szybko się poprawia. Na przykład Polcard deklaruje, że do końca roku chipy obu organizacji będą w równym stopniu obsługiwane w całej jego sieci.
Więcej kart z chipem ma logo Visa. Na przykład BZ WBK umieszcza mikroprocesor na kartach obu organizacji, ale Kredyt Bank czy Lukas Bank tylko z logo Visy. – Infrastruktura jest już gotowa i kilka kolejnych banków przygotowuje się do wydawania takich kart. Ale nie mogę w ich imieniu zapowiadać, czy wystartują jeszcze w tym roku czy dopiero na początku przyszłego – mówi dyrektor generalny MasterCard w Polsce. Wiele wskazuje na to, ze do przyszłego roku trzeba będzie poczekać na cashback dla kart Maestro. Posiadacze debetowych kart Visa mają możliwość podejmowania gotówki w kasie sklepu przy okazji płatności kartą już od ponad roku. Usługa z trudem zdobywa popularność, głównie z winy punktów handlowych. Miejsc, w których da się pobrać gotówkę przy okazji zakupów, jest wciąż niewiele. W dodatku są niewystarczająco oznakowane. Sprzedawcy obsługujący terminale POS w sklepach nie tylko nie proponują usługi, ale bywa, że wręcz zniechęcają klientów, którzy dopytują o taką możliwość.Kiepsko działającej usłudze Visy MasterCard może na razie przeciwstawić tylko brak usługi. Chociaż nie ma przeszkód technicznych, by cashback dla kart Maestro ruszył jeszcze w tym roku, jego premiera najprawdopodobniej przesunie się na przyszły rok. – Moglibyśmy wystartować szybciej, jednak bierzemy pod uwagę potrzeby agentów rozliczeniowych i punktów handlowo-usługowych, dla których okres przedświąteczny jest złym czasem na wdrażanie nowych rozwiązań – mówi Paweł Rychliński.MasterCard nie ujawnia szczegółów, jednak zapowiada, że usługa będzie działać bardzo podobnie jak wypłata gotówki oferowana dziś przez Visę. Przypomnijmy, że posiadacze kart debetowych z logo Visy mogą pobrać w punkcie handlowym maksymalnie 200 zł, niezależnie od tego, ile zapłacą za towar lub usługę. Z trzech nowości, jakimi zajmują się teraz organizacje kartowe, w Polsce najmniej zaawansowana jest technologia 3D Secure. Jedynie BZ WBK wdrożył to zabezpieczenie dla kart Visa, pozostałe banki wciąż nie wyszły poza etap testów. Szef MasterCarda w Polsce wypowiada się o tym rozwiązaniu bardzo ostrożnie. – Oczywiście, można od razu wprowadzić 3DS we wszystkich bankach, ale warto się wcześniej upewnić, że to przedsięwzięcie będzie rentowne. Dlatego na razie priorytetem są działania marketingowe, które pozwolą nam przekonać Polaków, że naszymi kartami warto płacić w Internecie – mówi Paweł Rychliński.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL