Ekonomia

Targi pełne pracy

Rzeczpospolita
Jesień stała się gorącym sezonem dla organizatorów i uczestników targów pracy. W dużych miastach nie ma tygodnia bez przynajmniej jednej takiej imprezy
Targi pracy lekarzy, inżynierów i humanistów, I Hiszpańskie Targi Pracy i IV Międzynarodowe Targi Pracy w Warszawie – to tylko niektóre z większych rekrutacyjnych imprez zaplanowanych na tę jesień.
– Od ubiegłego roku firm chętnych do udziału w naszych targach jest tak dużo, że możemy wybierać – mówi Urszula Murawska z Urzędu Pracy w Warszawie, który 24 października organizuje czwarte już Międzynarodowe Targi Pracy z udziałem 135 wystawców. Spora część z nich to zagraniczne firmy i organizacje przedsiębiorców. Jak ocenia Mikołaj Tokarczyk z agencji doradztwa personalnego Bigram, jesień stała się drugim obok wiosny gorącym sezonem targów pracy. Wprawdzie wiosną, niedługo przed wysypem absolwentów wyższych uczelni, takich imprez jest najwięcej, ale i w trzecim kwartale szybko ich przybywa. Zwłaszcza w tym roku, gdy do krajowych wystawców coraz liczniej dołączają zagraniczne firmy.W ostatni piątek 28 firm i organizacji pracodawców prezentowało swą ofertę na I Hiszpańskich Targach Pracy w Warszawie. Wśród firm były zarówno te działające już w Polsce, jak Acciona, Dragados czy Inditex , jak też firmy u nas jeszcze nieznane. – Brakuje nam ludzi do pracy, a polscy fachowcy, na przykład ci z wykształceniem technicznym, mają świetną opinię w Hiszpanii. Szukamy teraz w Polsce zarówno ludzi z doświadczeniem, jak i absolwentów. Nie wykluczamy też w przyszłości inwestycji w waszy m kraju – stwierdził w rozmowie z „Rz” Jose Maria Suero Rojo, szef rekrutacji w Prosegur, największej hiszpańskiej firmie ochroniarskiej.
Narodowe targi pracy zorganizowali też w tym roku po raz pierwszy Francuzi. Około 60 wystawców, w tym organizacje przedsiębiorców, uczestniczyło wiosną we Francuskich Dniach Kariery, które przygotowała Francuska Izba Przemysłowo-Handlowa (CCIFP) wspólnie z ambasadą i rządowymi agencjami Francji. – Targi to najnowsza forma marketingu rekrutacyjnego. Warto się na nich pokazać, bo to jeden ze sposobów walki o najlepszych pracowników – mówi Joanna Jaroch z CCIFP, która już zaplanowała na luty 2008 kolejne Francuskie Dni Kariery.Jak ocenia prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, targi to dobra i coraz bardziej powszechna forma poszukiwania pracowników.– Umożliwiają dwustronną wymianę informacji o potrzebach pracodawcy i aspiracjach pracownika. Kandydat może zapytać o szczegóły, które są dla niego ważne; zarówno płace, jak też warunki pracy czy stosowane w firmie systemy awansu i motywacji – wyjaśnia prof. Kabaj. Jak dodaje, dzięki targom pracodawcy „schodzą też często na ziemię” – zauważają, że trzeba być elastycznym, oferować nie tylko atrakcyjne zarobki, ale i perspektywy awansu. Czy to dobrze, że urzędy pracy organizują targi, które ułatwiają wyjazd polskich fachowców za granicę? – Musimy się przyzwyczaić do tego, że polski rynek pracy jest częścią europejskiego. To wielka szansa dla Polaków, ale i wyzwanie dla pracodawców – ocenia prof. Kabaj.Targi pracy będą się więc rozwijać, choć – zdaniem specjalistów – będą zmierzać do specjalizacji. Mikołaj Tokarczyk z Bigramu przewiduje, że imprezy podzielą się na branżowe (np. dla inżynierów, budowlańców, handlowców) i dedykowane, skierowane np. do specjalistów czy studentów. Będzie ich przybywać, ale pod warunkiem, że nie wrócimy do wysokiego bezrobocia, gdy na targach pracy nie ma co wystawiać.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL