Kraj

Moskwa: szansa na przełom, Berlin: to dobry sygnał

Rzeczpospolita
Politycy zza naszej zachodniej, wschodniej i południowej granicy nie kryją zadowolenia z rychłej zmiany rządu w Warszawie
Głosy zadowolenia, nadziei, a nawet ulgi przeważały wczoraj w reakcjach zagranicznych polityków na wyniki wyborów w Polsce i porażkę partii Jarosława Kaczyńskiego. Oficjalne oświadczenie opublikował szef Komisji Europejskiej Jose Barroso. „Ufam, że współpraca z przyszłym polskim rządem będzie owocna” – napisał, gratulując wygranej Donaldowi Tuskowi i podkreślając „wagę europejskiego ducha” Polaków.
Z wygranej Platformy Obywatelskiej wyraźnie ucieszył się szef Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pöttering: – To dobry sygnał dla Europy. Zawsze jesteśmy szczęśliwi, gdy zaangażowani Europejczycy stają na czele nowych rządów – stwierdził polityk niemieckiej chadecji, który w przeszłości kilkakrotnie ubolewał z powodu antyniemieckich wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wczoraj Pöttering wyraził nadzieję, że teraz relacje polsko-niemieckie staną się „trochę prostsze”. W podobnym duchu wypowiedział się szef frakcji socjaldemokratów w Parlamencie Europejskim Martin Schultz. – Polska może teraz zająć należne jej miejsce w Unii, gdzie u wszystkich stron znajdzie dobrą wolę – mówił, nie szczędząc słów krytyki pod adresem rządu Jarosława Kaczyńskiego i jego koalicjantów. – Polacy wysłali jasny sygnał, że przyszłość Warszawy to współpraca z europejskimi przyjaciółmi, a nie okopywanie się na antyeuropejskich pozycjach – dodał. Z Berlina, gdzie polskie wybory śledzono w napięciu, również napływały wczoraj pozytywne reakcje. – Mamy nadzieję, że nasze relacje, także w sprawach europejskich, będą konstruktywne – oświadczył rzecznik niemieckiego rządu Thomas Steg. Kanclerz Angela Merkel miała wczoraj dzwonić do Donalda Tuska, by pogratulować mu sukcesu.
Z kolei szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Ruprecht Polenz z rządzącej CDU liczy na „odczuwalną poprawę” relacji między Polską a Niemcami i „nowe otwarcie” w polskiej polityce zagranicznej i europejskiej. – Oba rządy powinny możliwie szybko dać społeczeństwom dowód poprawy i zwiększyć środki na niemiecko-polską współpracę młodzieżową – powiedział Polenz w rozmowie z agencją DPA. Ze zwycięstwa PO ucieszyła się nawet szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych Erika Steinbach. Ma ona nadzieję na „rozładowanie” resentymentów oraz dialog na temat wypędzeń jako części wspólnej historii. Zza wschodniej granicy Polski napływały podobne komentarze. Wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Rady Federacji Wasilij Lichaczow mówił o „pozytywnym sygnale” dla Rosji. – Bez wątpienia można przewidzieć poprawę w dialogu rosyjsko-polskim.Rosjanie widzą nawet szansę na rozwiązanie sporu w sprawie embarga na import polskiego mięsa, który od roku blokuje rozmowy o nowej umowie między Moskwą a UE. – Jeśli nowy rząd Polski uczyni krok w kierunku konstruktywnego rozwiązania problemu, to gotowi jesteśmy odpowiedzieć wzajemnością – powiedział rzecznik służb weterynaryjnych Aleksiej Aleksiejenko. Czeski prezydent Vaclav Klaus komentował polskie wybory z rezerwą. Jego rzecznik oświadczył, że zmiana władzy w Warszawie niespecjalnie wpłynie na stosunki obu państw. Z kolei były prezydent Czech Vaclav Havel, który radził rządowi PiS, by zaprosił na wybory obserwatorów OBWE, dołączył do tych, którzy się cieszyli. – Jest nadzieja, że polska polityka wewnętrzna i zagraniczna będzie mądrzejsza niż w ostatnich dwóch latach – oświadczył. Sekretarz obrony USA Robert Gates liczy zaś, że nasz nowy rząd nadal będzie współpracował z Ameryką w Iraku, Afganistanie oraz w sprawie tarczy antyrakietowej.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL