fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klient ma prawo kupić to, co widział na zdjęciu w sieci

Zdjęcie produktu zamieszczone w sklepie internetowym stanowi element oferty, chyba że towarzyszą mu zastrzeżenia. Sprzedawca nie może więc przesłać klientowi innego towaru niż ten, który widniał na zdjęciu.
Chciałam kupić czajnik w sklepie internetowym. Znalazłam odpowiadającą mi ofertę wraz ze zdjęciami czajników w pięciu różnych kolorach. Zamówiłam go za pomocą formularza zamieszczonego na stronie sklepu. W formularzu nie było opcji wyboru koloru czajnika, ale w innym sklepie internetowym spotkałam się już z praktyką, że takie szczegóły jak kolor ustala się e-mailem. Przelałam pieniądze na podane konto i wysłałam e-mail, w którym jednoznacznie określiłam, że chodzi mi o kolor czarny, by pasował do wystroju mojej kuchni. Otrzymałam odpowiedź, że sklep sprzedaje tylko białe czajniki i tylko taki może mi zostać przesłany. Zażądałam zwrotu pieniędzy, ale sprzedawca oświadczył, że wiąże mnie umowa zawarta ze sklepem. Czy rzeczywiście muszę zgodzić się na odebranie białego czajnika? – pyta czytelniczka.Odpowiedź na pytanie czytelniczki zależy od tego, czy zamieszczonemu w ofercie zdjęciu towarzyszyło jakieś zastrzeżenie. Jeśli nie, zdjęcie je...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA