fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Janukowycz nie zaprosił Łukaszenki

Piotr Kościński
Łukaszenko nie pojedzie do Kijowa na 25. rocznicę katastrofy w Czarnobylu.
To efekt nieoficjalnego ultimatum szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso
Specjalną konferencję z okazji rocznicy zaplanowano na 17 – 21 kwietnia. Zamiast Łukaszenki zaproszony został premier Michaił Miasnikowicz.
– Łukaszenko jest persona non grata w Europie, natomiast premier nie znalazł się w spisie osób, którym zabroniono wjazdu do UE – powiedział „Rz" białoruski politolog Walery Karbalewicz. – Białoruś najbardziej ucierpiała w wyniku katastrofy czarnobylskiej, więc obecność wysokiego rangą przedstawiciela Białorusi w Kijowie jest jak najbardziej wskazana. Wybrano kompromisową formułę – dodał.
Serhij Sołodki, zastępca szefa Instytutu Polityki Światowej w Kijowie, uważa natomiast, że otoczenie prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza doszło wreszcie do wniosku, iż wszelkie manipulacje i gry pozorów wobec Unii Europejskiej przestały przynosić skutki.
– Chciałbym jednak, by takie rozumowanie było dalekosiężne i nie skończyło się na konferencji czarnobylskiej – mówi ekspert.
Przypomina, że do niedawna ukraińskie władze próbowały „balansować" między Białorusią i Zachodem, a premier Mykoła Azarow nie podpisał w lutym deklaracji szefów rządów Polski, Czech, Węgier i Słowacji krytykującej Łukaszenkę za represje wobec białoruskiej opozycji.
Władze w Kijowie ugięły się pod presją Zachodu także w innej sprawie. Prokuratura pozwoliła liderce opozycji Julii Tymoszenko pojechać do Brukseli na spotkanie Europejskiej Partii Ludowej. Członkiem EPL jest Batkiwszczyna, partia Tymoszenko.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA