Kościół

W Polsce rzeka płynie pod górę

Prof. Krzysztof Koseła, socjolog, członek zespołu badawczego Centrum Myśli Jana Pawła II
Rz: Zdaniem Polaków – tak wynika z badań Centrum Myśli Jana Pawła II – papież wpłynął na naszą religijność, historię, moralność, zmienił nas na lepsze...
Krzysztof Koseła: Spowodował również zbliżenie między wyznaniami i religiami, umocnił w wierze katolików na świecie, sprawił, że Polacy mają większe poczucie własnej wartości, że wybuchł Sierpień 1980 roku i to, że inaczej patrzymy na życie ludzkie... Może socjologom układającym pytania w tym badaniu zabrakło wyobraźni, by zapytać o jakąś sprawę, w której papież w opinii Polaków by się nie wykazał. Jako papież Karol Wojtyła był krytykowany, a teraz, gdy się oddalamy w czasie od pontyfikatu, jego działanie jest idealizowane. Złoty wiek jest za nami. Papież przyszedł i popchnął nas do przodu. Może zabrakło pytania o praktykę polityczną, bo w tej dziedzinie nauczanie papieskie nic nie zmieniło.
W tej kampanii grupa polityków zwarła się w sporze w sposób „niepapieski”. Ale ludzie oddzielają normalne życie społeczne od tego, co robią politycy. Nie sądzi pan, że gdybyśmy rzeczywiście przejęli się papieskim nauczaniem, nasze życie społeczne wyglądałoby lepiej? Zwykle socjolodzy mówią, że „idzie nowe”, ale teraz mówią, że „idzie stare”. Stare, ponieważ młodzież ma bardziej konserwatywne poglądy niż ich rodzice, chętniej staje na przykład w obronie życia. To jest wyraźny trend, którego w innych krajach się nie obserwuje. Świat idzie ku rozluźnianiu norm, a Polacy podążają w innym kierunku. Rzeka u nas płynie pod górę. Jednak ochrona życia, seks to sprawy, w których Polacy najmniej akceptują papieskie nauczanie. Tylko w przypadku nauczania na temat stosowania środków antykoncepcyjnych Polacy dystansują się od papieskiego nauczania gremialnie, natomiast nauczanie w kwestii sprzeciwu wobec aborcji, kary śmierci akceptują w części. Okazuje się, że nawet papież nie jest w stanie zmienić do końca naszych przekonań w sprawach życia i śmierci, seksu. Ale Jan Paweł II wprowadził nas w tych kwestiach na ścieżkę, która prowadzi ku dobremu. Przestawił nasze myślenie, tchnął w nas myśl, że życie jest ważne, a cywilizacja śmierci jest rzeczą niedobrą. Czy w naszej ocenie pontyfikatu w przyszłości będzie się coś zmieniać? Ponieważ będą dorastać nowe pokolenia, będzie spadać liczba osób odpowiadających, że świadectwo życia i nauczania Jana Pawła II przyczyniło się do przemiany ich życia.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL