Nieruchomości

Przedstawiciel ustawowy spółdzielni (spółki) nie gorszy niż jej pełnomocnik

SPINKA
Dlaczego uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 14 września tego roku zasługuje na miano przełomowej – tłumaczą Radosław L. Kwaśnicki, radca prawny współpracujący z wiodącą kancelarią prawniczą, członek Europejskiego Kolegium Doktorskiego oraz Maria Bogajewska, studentka prawa w Poznaniu
Radosław L. Kwaśnicki, Maria Bogajewska |
Osoby prawne (spółki kapitałowe, spółdzielnie itd.) mogą być reprezentowane – to znaczy składać lub przyjmować oświadczenia woli i wiedzy – przez przedstawicieli ustawowych (tzw. piastunów) lub pełnomocników (prokurentów). Reprezentacja przez piastunów polega na składaniu i przyjmowaniu za daną osobę prawną wszelkich oświadczeń woli i wiedzy, natomiast pełnomocnicy działają w imieniu i na rzecz tej osoby. Organem uprawnionym do reprezentowania spółek kapitałowych oraz spółdzielni jest – co do, doznającej niekiedy wyjątków, zasady – zarząd. Zasady reprezentowania spółek określone są w kodeksie spółek handlowych (ksh), a spółdzielni w ustawie – Prawo spółdzielcze. W sprawach przez te ustawy nieuregulowanych stosuje się przepisy kodeksu cywilnego (kc). W praktyce jednym z najistotniejszych i najbardziej kontrowersyjnych zagadnień na tej płaszczyźnie jest ocena skutków (sankcji) wadliwej czynności prawnej dokonanej przez organ spółki (spółdzielni).
Jedną z ważniejszych norm regulujących skutki dokonania czynności prawnej przez zarząd spółki kapitałowej jest art. 17 ksh. Wynika z niego, iż czynność prawna dokonana przez spółkę bez uzyskania wymaganej ustawą zgody zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia) albo rady nadzorczej jest nieważna (§ 1). Zgoda ta może jednak być wyrażona również po dokonaniu czynności – potwierdzenie takie musi nastąpić nie później niż w terminie dwóch miesięcy od dnia złożenia oświadczenia przez spółkę i ma moc wsteczną od chwili dokonania czynności prawnej (§ 2). Opisaną konstrukcję określa się w pewnym uproszczeniu mianem bezskuteczności czasowo zawieszonej. Jej niewątpliwa zaleta polega na tym, iż zamiast uznania danej umowy od razu za bezwzględnie nieważną upoważniony organ spółki (organ, który powinien wyrazić zgodę) może sam rozstrzygnąć o jej ważności poprzez stosowne potwierdzenie. W spółkach kapitałowych ma na to jedynie dwa miesiące, po których bezowocnym upływie czynność spółki jest ostatecznie bezwzględnie nieważna (§ 2). Ksh milczy na temat sankcji w wypadku czynności prawnej spółki kapitałowej dokonanej wadliwie przez jej organ (np. złożenie oświadczenia woli przez jednego członka zarządu, gdy w umowie spółki czy statucie przyjęto reprezentację łączną). W takiej sytuacji art. 17 ksh nie znajduje zastosowania, gdyż – co ważne – nie odnosi się on do reprezentacji spółki, lecz jedynie do prowadzenia jej spraw. Z braku uregulowania tej materii w ksh należy sięgnąć – na mocy art. 2 ksh – po przepisy kc. Większość uważa obecnie, iż w tym wypadku stosuje się art. 39 § 1 kc, który w związku z art. 58 § 1 kc jednoznacznie przesądza o bezwzględnej nieważności takiej czynności prawnej (dokonanej wadliwie przez jej organ). Potwierdził to również Sąd Najwyższy w wyroku z 12 grudnia 1996 r. (I CKN 22/96, OSNC 1997/6– 7/75) oraz m.in. w uzasadnieniu uchwały z 23 sierpnia 2006 r. (III CZP 68/06). Przyjęcie takiego stanowiska nie wydaje się jednak słuszne. Powyższa wykładnia umożliwia bowiem de facto podważanie ważności np. strategicznej dla stron umowy poprzez następcze (niekiedy po wielu latach) wykazywanie uchybień w zakresie reprezentacji przy jej zawieraniu (także wtedy, gdy stronie, a nawet obydwu stronom, bardzo zależy na ważności tego kontraktu). Brak możliwości potwierdzenia czynności prawnej dokonanej przez wadliwie działający organ może również nieść ze sobą poważne sankcje w zakresie podatków dochodowych i VAT. Dla obrotu gospodarczego korzystniejsza jest sytuacja, w której to jego uczestnikom pozostawiona jest decyzja o losie (ważności) dokonanej czynności prawnej; w szczególności zaś to właśnie oni powinni mieć swobodę (możliwość!) potwierdzenia tych, choćby wadliwie dokonanych, czynności. Dlatego uznać należy, że jeśli postanowienia ustaw szczególnych milczą na temat sankcji za dokonanie czynności prawnej przez „fałszywego piastuna”, sięgnąć należy do art. 103 § 1 kc (a nie art. 39 § 1 kc), czyli do przepisu regulującego dokonanie czynności przez wadliwie działającego pełnomocnika (tzw. falsus procurator). W myśl tego przepisu w razie dokonania czynności prawnej przez pełnomocnika (bez umocowania lub z przekroczeniem zakresu udzielonego umocowania) czynność prawna nie jest bezwzględnie nieważna, lecz „jedynie” bezskutecznie zawieszona. O jej skuteczności – podobnie jak w przypadku dokonania przez zarząd spółki kapitałowej czynności prawnej bez wymaganej zgody (choć tu akurat bezterminowo) – rozstrzygnąć może strona, która była wadliwie reprezentowana (art. 103 § 1 kc). Nie ma bowiem żadnego aksjologicznego uzasadnienia dla różnicowania sankcji dotyczących identycznych sytuacji tylko ze względu na podmiot (pełnomocnik czy piastun), który dokonał danej czynności prawnej (patrz tekst „Zarząd spółki kapitałowej nie jest gorszy niż jej pełnomocnik”, „Rz” z 18 grudnia 2006 r., C4). Art. 39 § 1 kc nie reguluje sankcji, jaka dotyka wadliwą czynność prawną w tym przypadku, a milczenia ustawodawcy w tym zakresie nie należy koniecznie odczytywać jako nakazu stosowania najsurowszej z sankcji przewidzianej w art. 58 § 1 kc. Z jednej strony z braku wyraźnego nakazu uznania wadliwej czynności prawnej za bezwzględnie nieważną, a z drugiej, mając na względzie bezpieczeństwo obrotu gospodarczego, należy opowiedzieć się za stosowaniem tej normy, która przewiduje „mniej dolegliwą sankcję” w postaci bezskuteczności zawieszonej. Mając powyższe na uwadze, na aprobatę zasługuje najnowsza uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 14 września 2007 r. (III CZP 31/06), w której uznał, że jeśli zarząd zawarł w imieniu spółdzielni umowę bez koniecznej uchwały walnego zgromadzenia albo rady nadzorczej, umowa będzie ważna, gdy zyska akceptację takiego organu (Izabela Lewandowska, „Walne może potwierdzić umowę zawartą bez jego zgody”, „Rz” z 24 września). SN stwierdził, iż jeżeli w przepisach prawa spółdzielczego brak postanowień dotyczących konsekwencji dokonania czynności prawnej bez wymaganej zgody (czyli odpowiednika art. 17 ksh), to należy analogicznie stosować art. 103 § 1 i 2 kc (a nie – jak dotychczas – art. 39 § 1 kc). Tym samym SN dopuścił możliwość oceny poczynań piastuna osoby prawnej (tutaj: zarządu spółdzielni) według przepisów kc dotyczących pełnomocników (a nie organów osoby prawnej). Orzeczenie to uznać należy za milowy krok, także prowadzący w kierunku przyzwolenia na konwalidację (uzdrowienie) wadliwych czynności prawnych dokonanych przez „fałszywy organ” spółki kapitałowej (co jest od dawna dopuszczalne w wielu systemach Europy Zachodniej i zgodne z zasadami międzynarodowych umów handlowych UNIDROIT z 2004 r.). Przyjęcie takiego stanowiska pozwala więc na nowo rozpocząć dyskusję o skutkach działań „fałszywego piastuna” (por. Stanisław Sołtysiński „Skutki działania piastunów wadliwego składu zarządu lub rady nadzorczej w spółkach kapitałowych oraz w spółdzielniach”, „Księga pamiątkowa prof. Maksymiliana Pazdana”, Zakamycze 2005).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL