fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Dyplom za naczępę do samochodu dostawczego

Akademia Górniczo-Hutnicza współpracuje z 250 firmami. Wiele z nich zleca studentom napisanie pracy magisterskiej
Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Nie wszystkie prace magisterskie powstają w bibliotekach
Z analiz Ministerstwa Nauki wynika, że uczelnie za mało współpracują z przemysłem. Dlatego rząd w projekcie nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym (dziś nad jego przyjęciem może głosować Sejm) zapisał m.in. możliwość tworzenia programów studiów wspólnie z przedsiębiorcami.
– Prace dyplomowe też będą mogły być częścią realnych projektów badawczych zlecanych przez regionalne jednostki z otoczenia uczelni – zapowiada Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki.
Jednak są uczelnie i przedsiębiorstwa, które nie czekają na wyraźne zapisanie takiej możliwości w prawie. I już teraz coraz częściej studenci w pracach magisterskich rozwiązują konkretne problemy. – Od wielu lat współpracujemy z firmami i coraz częściej pojawia się propozycja realizacji pracy magisterskiej na konkretne zamówienie – mówi dr Łukasz Korach z Wydziału Chemii Uniwersytetu Opolskiego (UO). – Ostatnio mieliśmy zlecenie z Zakładów Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu.
Czasami sami studenci szukają możliwości pisania pracy we współpracy z przedsiębiorstwem. Tak zrobiła Justyna, absolwentka UO. W pracy magisterskiej badała, jak oczyszczać ścieki w Zakładach Przemysłu Bawełnianego Frotex w Prudniku, by do środowiska dostawało się jak najmniej środków chemicznych.
– To było dobre doświadczenie. Spędziłam wiele godzin w zakładzie i dzięki temu moja praca nie była oparta tylko na literaturze naukowej. Mogłam zobaczyć proces produkcji i skorzystać z doświadczenia pracowników – opowiada.
Firmy podsuwają też tematy studentom w czasie praktyk. – Zawsze znajdą się projekty, które trzeba zrobić, ale szkoda przeznaczać na to czas wykwalifikowanego pracownika. Wtedy można zaproponować temat studentowi – mówi Wojciech Zieliński, prezes firmy MakoLab w Łodzi, która bierze udział w projekcie Uniwersytetu Łódzkiego pisania prac magisterskich na zlecenie firm (projekt realizowany jest w ramach programu "Uniwersytet Łódzki dla pracodawców").
Z kolei Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie ma 250 umów z przedsiębiorstwami i wiele z nich zawiera klauzulę o możliwości realizacji pracy magisterskiej. Często na uczelnie zgłaszają się też szpitale, które proponują studentom sprawdzenie i opisanie technicznych możliwości nowo zakupionego sprzętu do badań.
Studenci czasami dostają za to wynagrodzenie. – Zdarzają się sytuacje, że firma dodatkowo płaci honorarium bezpośrednio studentowi, a czasami również uczelni – mówi prof. Krzysztof Jóźwik, prorektor Politechniki Łódzkiej. Jeden ze studentów tej uczelni zaprojektował i wykonał naczepę do samochodu dostawczego.
Częściej jednak firma deklaruje finansowanie kosztów pracy, ale nie ma wynagrodzenia dla studenta, a prawa majątkowe do dysponowania wynikami należą do przedsiębiorstwa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA