fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Arktyczny prąd najcieplejszy od 2000 lat

Fotorzepa, Magdalena Kozmana mak Magdalena Kozmana
Jeżeli wyliczenia naukowców są prawidłowe, wody Oceanu Arktycznego wkrótce będą pozbawione lodu w miesiącach letnich
Prąd Północnoatlantycki to potężny ciepły prąd morski, będący przedłużeniem Golfsztromu. Ma wpływ na klimat w północnej części naszego kontynentu, ogrzewając Skandynawię, działa również na Grenlandię.
Najnowsze dane publikowane w magazynie „Science” świadczą, że ten prąd w ostatnich latach szybko się ociepla. To zaś może przyspieszyć proces topnienia lodów wokół Bieguna Północnego - obawiają się naukowcy - i w rezultacie napędzać proces globalnego ocieplenia.
Ostatnie pomiary mówią o temperaturze 6 st. Celsjusza. To więcej, niż w czasach rzymskich, a nawet więcej niż w okresie, gdy Grenlandia rzeczywiście była „zielonym lądem”, na którym można było z powodzeniem uprawiać rośliny.
– Ta temperatura to coś niespotykanego w ciągu ostatnich 2000 lat – mówi Robert Spielhagen z niemieckiej Akademie der Wissenschaften und der Literatur (Akademii Nauk i Literatury) w Mainz. Jego zespół, wraz z kolegami z University of Colorado w Boulder, nie tylko zmierzył temperaturę obecnie, ale również określił historyczne jej wahania.
Jak to możliwe? Naukowcy wykorzystali do tego analizę składu chemicznego pozostałości organizmów spoczywających na dnie cieśniny Fram. To przesmyk między Grenlandią i Svalbardem (ze Spitsbergenem). Tam stykają się Ocean Arktyczny, Morze Grenlandzkie i Morze Norweskie.
Na podstawie chemicznych pomiarów badacze wyliczyli, że między 1890 a 2007 rokiem średnia temperatura wynosiła 5,2 st. Celsjusza. Podczas poprzednich 1900 lat - ok. 3,4 stopnia Celsjusza.
— Obecna temperatura wody w cieśninie Fram znacznie wykracza poza naturalne granice — mówi agencji Reuters Thomas Marchitto z University of Colorado. Marchitto jest jednym z autorów analizy w „Science”.
Jakie znaczenie ma ogrzewanie się oceanu dla całego klimatu planety? Autorzy tych wyliczeń są przekonani, że wyższa temperatura w Arktyce „prawdopodobnie łączy się ze wzmocnieniem globalnego ocieplenia”. Cały proces jest prosty: pozbawione pokrywy lodowej - odbijającej promieniowanie słoneczne - lądy i wody nagrzewają się szybciej. Im szybciej się nagrzewają, tym mają mniej śniegu i lodu. I ogrzewają się jeszcze szybciej. Mechanizm ulega wzmocnieniu. „Ocieplenie jest kluczowym elementem prowadzącym do pozbawionego lodu Oceanu Arktycznego” — napisali badacze.
Już teraz Arktyka ociepla się szybciej niż inne regiony świata. W 2007 roku odnotowano najsłabszą pokrywę lodową na Oceanie Arktycznym. Już wtedy naukowcy ostrzegali, że w efekcie może to doprowadzić do całkowitego zniknięcia lodu w miesiącach letnich, co będzie miało opłakane skutki dla ludzi zamieszkujących te tereny, jak i dla środowiska naturalnego.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA