Podatki

Zanim kupisz auto w Unii, sprawdź, czy ma ważne OC

Osoby, które z innego kraju UE chcą sprowadzić używane auto bez ważnego ubezpieczenia, nie muszą wcale przywozić go na lawecie. Mogą je tam ubezpieczyć i przywieźć na tablicach wyjazdowych
Przed kupnem używanego samochodu w innym kraju Wspólnoty warto się zorientować, czy będzie on miał ważne ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (OC). Pozwoli to uniknąć wielu kłopotów. Przede wszystkim jednak nie narazi nowego właściciela na wydatki, których wcześniej nie przewidział.
-Czuję się zmuszony do skorzystania z usług laweciarzy, mimo że kupiłem samochód sprawny, którym mogę przyjechać do kraju - mówił zdenerwowany Jerzy W. z Warszawy. Poprzedni właściciel sprzedał mu auto bez ważnego ubezpieczenia OC. - Mam samochód sprawny, ale nie mogę nim przyjechać, bo nie ma ważnego OC. W Polsce nie mogę go ubezpieczyć, bo nie jest zarejestrowany. Żeby to zrobić, muszę przedstawić dowód zapłaty akcyzy, której z kolei nie mogę uregulować, bo auto nie zostało jeszcze sprowadzone do Polski - opowiada dalej roztrzęsiony mieszkaniec stolicy. -Z naszych przepisów podatkowych nie wynika, że trzeba przedstawić ubezpieczenie, by zarejestrować samochód używany sprowadzony z innego kraju UE. Na granicy celnicy nie wymagają ubezpieczenia przy składaniu deklaracji akcyzowej - podkreśla w rozmowie z "Rz" Jakub Lutyk, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. - Zakaz poruszania się pojazdem bez ważnego ubezpieczenia wynika z innych przepisów, a konkretnie z prawa o ruchu drogowym. Przepisy unijne nie wykluczają możliwości przejazdu samochodem nieubezpieczonym na tablicach tymczasowych przewidzianych dla aut sprowadzanych. Osoby, które chcą sprowadzić do Polski samochód używany bez ważnego ubezpieczenia OC, nie muszą czuć się bezradne. - Samochód kupiony np. w Niemczech można bez problemu zarejestrować w tamtejszym urzędzie komunikacyjnym właściwym dla sprzedającego auto i ubezpieczyć go na siebie -wyjaśnia Marcin Łazarczyk, współwłaściciel Multiagencji Ubezpieczeniowej Marcin. Jak zapewnia, nabywca pojazdu może ubezpieczyć auto na samo sprowadzenie go do kraju (na 14 dni). Teoretycznie wszystko można załatwić w Polsce, i to bez sprowadzania pojazdu. Można bowiem dokumenty samochodu razem z umową kupna przywieźć do kraju i tu dać je tłumaczowi przysięgłemu do przetłumaczenia, uregulować wszystkie opłaty i podatki, a następnie zarejestrować auto. Jedynym słabym punktem tego rozwiązania jest odbycie badania technicznego na stacji kontroli pojazdów bez samochodu. Jednak i to jest możliwe. - Tak działają osoby, które handlują samochodami i często jeżdżą m.in. do Niemiec. U nas na miejscu wszystko załatwiają, z badaniem technicznym włącznie, które podbija im zaprzyjaźniony diagnosta. A wtedy pozostaje tylko pojechać po samochód - usłyszeliśmy w branży. Swój patent mają też osoby, które sprowadzają do Polski luksusowe auta z USA czy spoza UE. Zamiast regulować bardzo wysokie opłaty związane z rejestracją takiego auta w Polsce, wykupują jedynie co miesiąc tzw. OC graniczne za około 250 - 350 zł. masz pytanie do autorki, e-mail: g.lesniak@rzeczpospolita.pl   ¦ zwolnienie z podatku od towarów i usług (około 160 zł) ¦ przegląd techniczny przed rejestracją (200 zł) ¦ tłumaczenie tłumacza przysięgłego: umowy kupna i dokumentów samochodu, tzw. briefa (nawet 500 zł) ¦ podatek ekologiczny (bez względu na rok produkcji pojazdu i pojemność silnika - 500 zł) ¦ karta pojazdu (75 zł) ¦ koszt rejestracji w urzędzie komunikacji (180 zł) ¦ akcyza (3,1 proc. od wartości samochodu o pojemności do 2000 cm sześc. i 13,6 proc. - powyżej 2000 cm sześc.)
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL