fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Przepisy zniechęcają turystów do zakupów w naszym kraju

Gdyby zabrakło firmy uprawnionej do zwrotu VAT cudzoziemcom, żeby odzyskać podatek, musieliby oni wracać do polskiego sklepu. Już raz się tak zdarzyło, co naraziło Polskę na krytykę turystów z wielu państw świata
Prawo do zwracania VAT od towarów kupowanych we Wspólnocie przez turystów spoza Unii przewidziane jest w VIII dyrektywie UE. W Polsce zwrot można otrzymać w sklepie, ale trzeba do niego wrócić z zaświadczeniem, że towar został wywieziony z kraju. Inne rozwiązanie to skorzystanie z usług pośrednika.
Jedynym, który sprostał wymaganiom naszej ustawy o VAT i może prowadzić taką działalność, jest spółka Global Refund Polska. Ponieważ jednak uprawniające do tego zaświadczenie z Ministerstwa Finansów obowiązuje tylko rok, właściwie stale istnieje obawa, że takiego pośrednika zabraknie. Co więcej, gdyby w tym czasie, choćby kilka dni, firma spóźniła się z zapłatą podatku, nowego zaświadczenia już by nie dostała. Turyści zaś musieliby się pożegnać ze zwrotem VAT albo planować kolejną podróż do Polski tylko w tym celu. Jeszcze rok temu regulacje podobne do naszych miała Rumunia. Po wejściu do Unii je zmieniła. Zostaliśmy więc tylko my.
W 2005 r. doszło do sytuacji, w której zagraniczni turyści przez kilka miesięcy nie mogli odzyskać zapłaconego w Polsce VAT bez konieczności ponownego przyjazdu. Spółce, która zajmowała się wówczas pośrednictwem w tym zakresie, MF nie wydało nowego zaświadczenia, bo zdarzyło jej się mieć w ciągu ostatniego roku niewielką zaległość podatkową, a wymagane przez przepisy zabezpieczenie złożyła w formie gwarancji bankowej zamiast w gotówce (obie były dopuszczalne, ale pierwsza nie pozwalała na żadne uchybienie wobec budżetu). Należność uregulowała, ale minister pozostał nieubłagany. Spór dotarł aż do NSA. -Jeśli nie zmienimy naszego prawa, to wcześniej czy później zainteresują się nami odpowiednie instytucje unijne - przestrzegała wówczas reprezentująca podatniczkę mec. Dorota Szubielska. Mimo to sąd nie przyznał racji firmie, uwzględniając fakt, że turyści mogą, przynajmniej teoretycznie, odzyskać podatek w sklepie, oraz wyjaśnienia MF, że stosowne zaświadczenie już uzyskał inny podmiot. - Nie mógł on jednak "odziedziczyć" zobowiązań swojego poprzednika wobec sprzedawców i ich klientów -przyznał sędzia NSA Adam Bącal. Część turystów straciła podatek. Przepisy do dziś się nie zmieniły, więc sytuacja może się powtórzyć. Tymczasem stale rośnie liczba zakupów i związanych z tym zwrotów. -Ponad 70 proc. z nich realizują Ukraińcy i Białorusini. Wśród pozostałych są jednak także turyści z Japonii, Chin czy obu Ameryk. Przeciętna kwota zakupów wynosi 700 -750 zł brutto. Średni zwrot VAT to ok. 90 zł -mówi Jolanta Galińczak z Global Refund Polska. Dodaje, że znaczna część turystów odbiera podatek w swoich krajach, choć nie cieszy ich to, że dostają go w złotych. Tak jednak stanowi nasza ustawa o VAT. - Zwrot podatku nie przysługuje w przypadku nabycia paliw silnikowych. - Podmioty ubiegające się o zaświadczenie nie mogą od co najmniej 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku mieć zaległości w podatkach stanowiących dochody budżetu państwa oraz z tytułu składek na ZUS. - Zaświadczenie wydaje minister finansów na okres nie dłuższy niż rok.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA