fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rosyjski problem samogonowy

Bloomberg
Iwona Trusewicz
Co roku budżet Rosji traci 1,3 mld dol. z powodu nielegalnej sprzedaży alkoholu. Centrum produkcji trefnej wódki jest na Północnym Kaukazie, dokąd w Davos zapraszał inwestorów prezydent Miedwiediew.
Według danych ministerstwa zdrowia rocznie Rosjanin wypija 15,2 l czystego spirytusu. To dwa razy więcej niż średnia krajów OECD. Rocznie umiera z przepicia 80 tys. Rosjan, połowa z nich po wypiciu samogonu.
Nielegalna produkcja alkoholu to w Rosji odrębna gałąź gospodarki, zatrudniająca setki tysięcy ludzi. Co ciekawe produkcja prowadzona jest w legalnych gorzelniach. A jest w czym wybierać, bo spirytus produkują 122 zakłady, wódkę i likiery - 271; koniak - 128 a wino - 215.
Wg. danych ministerstwa spraw wewnętrznych w 2010 r wykryto 100 tys. przypadków nielegalnej produkcji w legalnych zakładach. Większość dotyczyła fałszowania marek i naklejek akcyzowych.
Centrum produkcji i dystrybucji samogonu znajduje się na Północnym Kaukazie - regionie o najwyższej w Rosji przestępczości, opanowanego przez grupy mafijne.
To właśnie na Północnym Kaukazie Kreml chce tworzyć specjalną turystyczną strefę ekonomiczną Kurorty Północnego Kaukazu. Do inwestowania w niej zachęcał podczas wystąpienia w Davos prezydent Dmitrij Miedwiediew. O samogonie jednak nie wspomniał.
Tymczasem produkcja alkoholu rośnie w Rosji z roku na rok. Oficjalne dane statystyczne z 2010 r mówią o wzroście o prawie 4 proc. w ciągu roku. Legalnie wyprodukowano 950 mln l wódki i 450 mln l wina. Nielegalnie - drugie tyle - oceniają eksperci.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA