fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Rzecznik krytykuje wygaszanie stosunków pracy urzędników

Pracownicy zwalniani na podstawie przepisów o wygaśnięciu stosunków pracy z likwidowanych lub łączonych urzędów państwowych tracą wiele dotychczasowych praw i uprawnień. Są w gorszej sytuacji niż zwalniani na innych zasadach - protestuje rzecznik praw obywatelskich.
Możliwość wygaśnięcia stosunków pracy, a więc ich ustania z mocy prawa z upływem oznaczonego czasu przewiduje ustawa z 29 lipca 2005 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w podziale zadań i kompetencji administracji terenowej (DzU nr175, poz.1462 ze zm.). Jest to wyjątkowa regulacja. Rzecznik praw obywatelskich ocenia ją krytycznie. Wystąpił do ministra pracy i polityki społecznej o przeprowadzenie wszechstronnej analizy dotychczasowej praktyki. Jego zdaniem jest to konieczne w związku chociażby z projektowaną kolejną reformą - połączeniem służb celnych i aparatu skarbowego. Stosunek pracy ulega wtedy wygaszeniu, a propozycję ponownego zatrudnienia dostają tylko ci pracownicy, którzy przyjmą zaproponowane im nowe warunki pracy i płacy.
Brak ustawowych kryteriów dokonywania selekcji pracowników na tych, którzy zostaną przyjęci na nowych warunkach, i tych, którzy będą musieli odejść, powoduje, że decyzje kadrowe pozostawiono uznaniu organu przeprowadzającego zmiany. Niemożliwa jest zatem jakakolwiek ich kontrola. Szczególne zastrzeżenia budzi brak odpraw i rekompensat, które przysługują innym zwalnianym pracownikom. Zastosowanie wygaśnięcia stosunku pracy w miejsce przewidzianej w pragmatykach pracowniczych instytucji rozwiązania stosunku pracy z powodu likwidacji urzędu lub jego reorganizacji doprowadza też do utraty różnych uprawnień, jak prawo do wynagrodzenia rocznego, przewidzianego dla pracowników jednostek sfery budżetowej, czy prawo do świadczenia przedemerytalnego. Obowiązkowo należałoby więc tworzyć programy pomocowe, które zapewniałyby zwalnianym pracownikom ochronę przed następstwami pozostawania bez pracy i utratą dotychczasowych uprawnień - uważa rzecznik.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA