Płace

Pracownik może walczyć o wyższą pensję

Coraz częściej pracodawcy nakładają na pracowników dodatkowe obowiązki, za którymi nie idzie wzrost ich pensji. Zatrudnieni mogą walczyć o swoje prawa przed sądem, ryzykują jednak utratą pracy
Wielu młodych pracowników rozpoczynających pracę nie ma szans wynegocjować w firmie wysokiego wynagrodzenia. Choć z czasem wykonują coraz więcej zadań, ich pensja się nie zmienia. Zdaniem ekspertów taki pracownik może dochodzić swoich praw przed sądem lub zawiadomić inspekcję pracy o tych nieprawidłowościach.
Pracownik może udowodnić przede wszystkim, że za jego pracę przysługuje mu wyższe wynagrodzenie. -Od początku 2004 r. w kodeksie pracy funkcjonują przepisy (od 18do 18 k.p.) zakazujące dyskryminacji pracowników w jakiejkolwiek formie - mówi dr Stefan Płażek. -Wynika z nich, że osoby wykonujące taką samą pracę powinny otrzymywać takie samo wynagrodzenie. Na przeszkodzie staje tu jednak coraz powszechniej stosowany w umowach o pracę zakaz ujawniania wysokości wynagrodzenia. Zdaniem ekspertów to tylko straszak. Pracodawca musiałby udowodnić, że ujawnienie tej informacji stanowiło naruszenie podstawowych obowiązków pracownika. Trudno też walczyć o swoje prawa pracownikom, którzy z czasem dostają coraz to nowe obowiązki. - W takich wypadkach pozostaje im udowodnić, że doszło do zmiany zakresu ich obowiązków niezwiązanych z dotychczas zajmowanym stanowiskiem - mówi Daniel Książek z kancelarii Książek Koczur i Wspólnicy. Takie postępowanie pracodawcy może być traktowane jako naruszenie warunków pracy i płacy, zwłaszcza gdy nie jest związane ze wzrostem wynagrodzenia. W konsekwencji będzie kwalifikowane jako naruszenie art 42 k.p. Artykuł ten mówi, że w takich sytuacjach pracodawca powinien przedstawić pracownikowi wypowiedzenie zmieniające warunki jego pracy i płacy. Jeśli jednak zatrudniony odmówi przyjęcia tego wypowiedzenia, często oznacza to definitywne rozstanie się z firmą. Pracownikom, którzy w umowie o pracę mają tylko ogólnie określony zakres obowiązków, trudno będzie udowodnić, że dołożenie nowych stanowi zmianę warunków ich pracy i płacy. Ale jeśli pracodawca będzie dodawał im obowiązków i nie zmieni warunków ich pracy na podstawie art. 42 k.p., również oni będą mogli żądać przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach na podstawie art. 46 k. p. Często jednak sytuacja bywa odwrotna. Pracownik otrzymuje od firmy szansę na ogromny awans. Po pewnym czasie okazuje się, że zaproponowano mu zajęcie, do którego nie miał kwalifikacji. W jakim celu? Żeby nie przyjął tej propozycji lub popełnił błąd na nowym stanowisku, co dałoby podstawę do wyrzucenia go z pracy. - Przed sądem może on dochodzić swoich praw, powołując się na szykanowanie w pracy - mówi mec. Daniel Książek. - Może się bowiem okazać, że pracodawca chciał wykorzystać awans do pozbycia się tego pracownika. Wyższe stanowisko i zwiększenie wynagrodzenia, ale także nowy rodzaj odpowiedzialności i dyspozycyjności wynikające ze zmienionego rozkładu czasu pracy mogą być w szczególnych przypadkach traktowane jako zmiana warunków pracy i podlegać art. 42 k. p. (patrz ramka). W takiej sytuacji pracownik mógłby więc domagać się przywrócenia dotychczasowych warunków pracy i płacy. masz pytanie do autora, e-mail: m.rzemek@rzeczpospolita.pl - Gdy zmiany organizacyjne powodują istotne pogorszenie warunków pracy, to stosunek pracy trzeba zmienić w drodze porozumienia stron lub wypowiedzenia zmieniającego, inaczej pracownik może żądać dopuszczenia do pracy na poprzednich warunkach (I PKN 635/98). - Zmiana warunków pracy może być traktowana jako szykana, gdy pracodawca jest przekonany, iż ten pracownik nie poradzi sobie na nowym stanowisku i na to stanowisko powinien wybrać innego, lepszego pracownika (I PKN 342/99). Pracownik, który zarabia mniej niż inni wykonujący podobną pracę, może żądać od pracodawcy, by nie traktował go gorzej od pozostałych. Wymagany przez pracodawców zakaz, żeby pracownicy nie informowali innych o swoich zarobkach, jest w takim wypadku pusty. Nie mogą bowiem zwolnić pracownika, który go złamie, uzasadniając to ciężkim naruszeniem jego obowiązków. Musieliby najpierw to udowodnić. Inaczej jest w przypadku cichego zwiększania faktycznych obowiązków pracownika. Sprawę przed sądem najszybciej wygra ten, kto udowodni, że w ten sposób jest przekraczany ustalony w umowie czas jego pracy. Pracownik może również zawiadomić Państwową Inspekcję Pracy, że ze względu na dodatkowe obowiązki nie jest w stanie wykorzystać przerw w pracy zagwarantowanych mu w przepisach. W takich wypadkach lepiej jednak zmienić pracę. Jeśli bowiem pracownik zacznie dochodzić swoich praw, pracodawca może uznać go za nielojalnego i na tej podstawie zwolnić. Pracownik może jednak zarzucić firmie szykanowanie i żądać przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL