Przyjeżdżają do kraju, żeby odliczyć wyższe diety

Podczas moskiewskiego spotkania nasi rodacy interesowali się szczególnie zasadami odliczania diet oraz ustalania rezydencji podatkowej
Nieznane
Gdyby nasi rodacy zatrudnieni za wschodnią granicą rozliczali się z PIT w Rosji, płaciliby 13 proc. podatku. Naszemu fiskusowi muszą oddawać nawet 40 proc. Chcąc mieć pewność, że odliczą chociaż wyższe diety, decydują się specjalnie przyjechać do urzędu skarbowego w Polsce
Jeszcze kilka lat temu Polacy pracujący w Rosji przeważnie nie starali się o status rosyjskiego rezydenta podatkowego. Rozliczając się z PIT w kraju, korzystali bowiem z ulg remontowych, budowlanych, na darowizny czy kształcenie. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Ulgi zlikwidowano, a 13-proc. stawka obowiązująca w Rosji zachęca do zmiany rezydencji. Mimo to wielu naszych rodaków decyduje się rozliczać z polskim fiskusem, gdyż nie mają zamiaru pozostać w Rosji na stałe.- Nie możemy się pogodzić z tym, że Ministerstwo Finansów widzi tylko problemy rodaków zatrudnionych np. w Holandii czy Austrii i negocjuje zmiany umów z tymi państwami. My przecież także borykamy się z niekorzystną dla nas metodą unikania podwójnego opodatkowania, a koszty życia codziennego są szczególnie wysokie -podkreślali podczas piątkowego spotkania w Moskwie pracujący tam Polacy.Nie zaprzeczali, że zarabiają średnio równowartość kilkunastu tysięcy złotych, ale jednocześnie zauważa...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL