fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Odpady: wójt zajrzy do domowego kosza na śmieci

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Administracja gminna ma dostać prawo do kontrolowania nie tylko firm, lecz także właścicieli nieruchomości
W rządowym projekcie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=180129]ustawy o porządku i czystości w gminach[/link] znalazł się cały nowy rozdział dotyczący kontroli. Nie tylko u przedsiębiorców, lecz także na prywatnych posesjach i w znajdujących się tam obiektach. Te uprawnienia mają się znaleźć w gestii burmistrzów, wójtów i prezydentów miast.
[i][b]Zobacz [link=https://grafik.rp.pl/grafika2/596050]projektowane zmiany w ustawie o utrzymaniu porządku i czystości w gminach[/link] (pdf, 1,68 MB)[/b][/i] [srodtytul]Na posesji i w mieszkaniu[/srodtytul]
Kontrole domowej gospodarki śmieciami miałyby się odbywać na zasadach podobnych do stosowanych w przedsiębiorstwach. [b]Na posesje mieliby prawo wejść pracownicy urzędu lub straż gminna z rzeczoznawcami oraz niezbędnym sprzętem i dokonać oględzin terenu czy wykonać zdjęcia.[/b] Wcześniej powinni o tym zawiadomić właściciela, a najlepiej uzgodnić z nim termin wizyty. Co konkretnie wolno byłoby sprawdzić? Ustawa ogólnikowo mówi, że nieruchomości, obiekty i ich części, na których prowadzi się zbieranie odpadów komunalnych. A konkretnie? Zdania specjalistów są podzielone. Niektórzy uważają, że nie będzie konieczności wpuszczenia urzędnika do mieszkania. Wystarczy, że okaże mu się pojemniki do zbierania odpadów albo altankę śmietnikową. Inni twierdzą, że kontrolujący mogą wejść do domu i sprawdzić, w jaki sposób segregujemy odpady. Właściciel musiałby też udzielać informacji i okazywać dokumenty. [b]Gdyby urzędnik miał kłopoty z wejściem, miejscowy komendant policji będzie zobowiązany udzielić mu pomocy.[/b] Ustawa nie przewiduje możliwości skorzystania ze sprzeciwu, jaką daje firmom [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=236773]ustawa o swobodzie działalności gospodarczej[/link]. [srodtytul]Konstytucja pozwala[/srodtytul] Niektórzy prawnicy zastanawiają się, czy taka ingerencja urzędników gminnych nie naruszy miru domowego i czy jest zgodna z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=77990]konstytucją[/link]. [b]Większych obaw nie ma prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. – Takie działania są przydatne, choć to ograniczanie wolności[/b] – mówi. – Palenie opon czy plastików na posesji albo wylewające się szambo stwarzają bowiem zagrożenie dla innych osób – dodaje. Profesor zwraca przy tym uwagę, że w konstytucji jest przepis mówiący, iż ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane dla potrzeb ochrony środowiska. [srodtytul]Lepiej zadania powierzyć inspekcji[/srodtytul] Ostrożnie o nowych przepisach wypowiadają się samorządowcy. – [b]Problemem jest nie tyle kontrola obywateli, ile zagospodarowanie odpadów przez firmy zajmujące się wywozem [/b]– mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. – Zastanawiam się też, czy gminom będzie się opłacało zatrudnianie urzędników specjalnie do kontroli posesji – przedstawia swoje wątpliwości dyrektor Porawski. Ustawa daje możliwość włodarzom miast i gmin do upoważnienia np. inspektorów sanitarnych, ochrony środowiska czy nadzoru budowlanego do prowadzenia takich kontroli. – Nawet jeżeli trzeba będzie za to zapłacić, może się to okazać korzystniejsze niż zatrudnianie dodatkowych pracowników i szkolenie ich – mówi Andrzej Porawski. Ewę Łowkiel, wiceprezydent Gdyni, martwią też duże dodatkowe koszty i biurokratyczne procedury związane z obowiązkami wynikającymi ze zmian ustawowych dotyczących kontroli. [srodtytul]Śmieciarz też zajrzy[/srodtytul] [b]Nie tylko urzędnicy będą mogli sprawdzać, czy stosujemy się do przepisów. Pracownicy firmy wywożącej odpady też zyskają takie prawo[/b], choć znacznie bardziej ograniczone. Sprawdzą oni, czy resztki zostały zebrane przez właściciela nieruchomości zgodnie z regulaminem. Jeśli ktoś nie dopełni wymagań w zakresie selektywnej zbiórki, potraktują śmieci jako zbierane nieselektywnie. Jednocześnie powiadomią o tym fakcie gminę. [ramka][srodtytul]Co sprawdzi przedstawiciel gminy[/srodtytul] [b]Zgodnie z uzasadnieniem do ustawy chodzi przede wszystkim o obowiązki z jej art. 5 ust. 1. Urzędnik skontroluje:[/b] >> wyposażenie nieruchomości w urządzenia służące do zbierania odpadów oraz to, czy są utrzymywane w odpowiednim stanie sanitarnym i technicznym; >> przyłączenie do istniejącej sieci kanalizacyjnej lub, gdy nie jest to możliwe, wyposażenie nieruchomości w szambo albo w przydomową oczyszczalnię ścieków spełniającą wymagania odpowiednich przepisów; >> zbieranie odpadów komunalnych zgodnie z wymaganiami określonymi w regulaminie; >> gromadzenie ścieków w szambach; >> pozbywanie się odpadów komunalnych oraz ścieków zgodnie z przepisami; >> sprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników wzdłuż nieruchomości (o ile właściciel ma taki obowiązek); >> realizację innych obowiązków określonych w regulaminie gminnym.[/ramka] [srodtytul] [i]O gospodarce komunalnej czytaj w serwisie [link=http://www.rp.pl/temat/55682.html]Samorząd[/link][/i][/srodtytul]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA