Cywilizacja

Polacy odkryli w Peru nietknięte groby

ROL
Polscy badacze odkryli nietknięte groby sprzed ponad tysiąca lat. Teraz próbują wygrać wyścig z rabusiami
Odkrycie przez polskich archeologów mauzoleów, nietkniętych pochówków i architektury pałacowej w El Castillo de Huarmey na północnym wybrzeżu Peru jest sensacją. Dowodzi istnienia tu stolicy imperium setki lat przed przybyciem Inków.
Teraz badacze próbują nie dopuścić do tego, aby złodzieje zacierali ślady przeszłości. [srodtytul]Wspaniały zamek [/srodtytul]
El Castillo, zbudowany z suszonej na słońcu cegły adobe, ujęty w ramę z olbrzymich pni i oblicowany kamieniami, leży na wzgórzu w dolinie Rio Huarmey, w pobliżu ujścia rzeki do Pacyfiku, 290 km na północ od Limy. Wiedziano od dawna, że znajdują się tu groby przedstawicieli dawnych cywilizacji. Peruwiański archeolog Julio Tello na początku XX w. kupił od właściciela tutejszego hotelu unikatowy rytualny malowany bęben ze skóry jeleniej, a Niemcy: Heinrich Ubbelohde-Doering i Heiko Prümers zbierali później na piasku strzępy barwnych szat. Zdobienia na tych przedmiotach były charakterystyczne dla kultur z pierwszego tysiąclecia po Chrystusie, które rozwijały się niezależnie i w dużej odległości od siebie. Co sprawiło, że znalazły się obok siebie w Castillo de Huarmey? Odpowiedź kryła się wewnątrz wzgórza. Trzęsienie ziemi w 1970 r. spowodowało szczególne zniszczenia. Odsłonięte w popękanych grobach El Castillo złote i złocone przedmioty przyciągnęły hordy rabusiów przekopujących nocami wzgórze, wycinających głębokie szyby w glinianych murach, niszczących ślady historii. Polsko-peruwiańskie wykopaliska są pierwszymi systematycznymi i szeroko zakrojonymi badaniami w dolinie. Prowadzi je zespół pod kierunkiem dr. Miłosza Giersza i dr Patrycji Prządki-Giersz z Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Krzysztofa Makowskiego z Pontyfikalnego Uniwersytetu Katolickiego Peru i Roberta Pimentela z tejże uczelni. Badacze szukają odpowiedzi na pytania, kiedy i z jakich powodów powstał El Castillo. Czy była to tylko nekropolia czy też ośrodek władzy? Czyjej władzy? – Wyniki prac już przerosły najśmielsze oczekiwania – mówi dr Miłosz Giersz. – Badania najnowocześniejszymi metodami za pomocą GPS i z powietrza (zdjęcia z latawca) prowadzone przez naukowców z UW umożliwiły zrobienie trójwymiarowego modelu El Castillo. Uświadomiły ogrom stanowiska zajmującego 45 ha. Dwa przylegające do siebie zespoły pałacowe leżą na szczycie wzgórza zniwelowanego olbrzymią platformą. Pod podłogami pałaców kryją się piętra komór grobowych. Są ich może setki. Podobne komory pokrywają skalne zbocza. Mimo zniszczeń dokonanych przez rabusiów natrafiliśmy na nietknięte pochówki, których wyposażenie wskazuje na elity pierwszego w pradziejach andyjskich imperium Wari (hiszp. Huari) z lat 600 – 900. – Zmarli, pochowani w pozycji siedzącej, byli ubrani w zdobne szaty z wełny i bawełny – dodaje dr Patrycja Prządka-Giersz. – Znaleźliśmy naczynie ze srebra, w przedinkaskich Andach rzadszego i bardziej prestiżowego niż złoto, misternie wykonaną biżuterię z rzadkich rodzajów drewna, ceramikę, luksusowe dobra pochodzące z odległych terenów: muszle z ciepłych dalekich mórz (Ekwador), nasiona z Amazonii. [srodtytul]Wielkie odkrycie [/srodtytul] Przysyłając fotografie z wykopalisk, dr Giersz napisał: "Nie mogłem zrobić zdjęć tkanin, bo wymagają konserwacji, ale są niesamowite". Wielu badaczy wątpiło, że Wari – przybysze z gór dalekiego południa – zdołali podbić potężne królestwa kultur Moche i Lima na wybrzeżu. Odkrycia pozwalają odpowiedzieć na pytania kluczowe dla historii Ameryki Południowej. Dowodzą, że mniej więcej w latach 600 – 1000 w Huarmey znajdowało się główne centrum ekspansji Wari i prowincjonalna stolica imperium, a El Castillo – nekropolia jego elit – mógł być pałacem-mauzoleum książąt imperium. – Znaczenie badanego przez nas okresu tutejszej historii można porównać do wagi, jaką mają podboje Aleksandra Macedońskiego dla kultury Europy – tłumaczy prof. Makowski. – Rekonstruujemy historię starożytnego Peru jakby z książki podartej na strzępy. Właśnie wklejamy jej kluczowe strony. Jak informuje prof. Mariusz Ziółkowski, kierownik Ośrodka Badań Prekolumbijskich Uniwersytetu Warszawskiego (jednostki UW koordynującej polskie badania w Andach), ze względu na rangę odkryć władze uniwersytetu przedłużyły kampanię archeologiczną o parę tygodni. Przed kolejną, z braku funduszy planowaną na 2011 r., badacze przygotują plan eksploracji rozpoznanych, a nieokradzionych części stanowiska, gdzie spodziewają się ważnych odkryć. Jeśli nie ubiegną ich rabusie. [ramka][srodtytul]Światowy popyt na zrabowane peruwiańskie skarby [/srodtytul] Archeolodzy w Peru są w trudnej sytuacji. Kraj przeryty jest przez huaqueros – rabusiów grobów, na których usługi trwa międzynarodowy popyt. 99 proc. przedmiotów wytworzonych przez kultury prekolumbijskie tego terenu obecnych w muzeach świata i prywatnych kolekcjach kupione zostało od złodziei. Odnalezienie w 1987 r. w Sipan na wybrzeżu pierwszego nieobrabowanego grobowca władcy Moche pochowanego 1700 lat wcześniej uznano za jedno z największych odkryć archeologicznych i etnograficznych stulecia. Pod względem bogactwa porównywalny był do grobu Tutanchamona w Egipcie. Podczas odzyskiwania przez policję precjozów z sąsiedniego, splądrowanego grobowca zginęła jedna osoba. (Złotą figurkę z niego pochodzącą odnaleziono w USA u laureata Nagrody Nobla z fizyki). Podczas pracy bywało, że nocami archeolodzy znajdowali się pod krzyżowym ogniem z karabinów chroniących ich policjantów oraz band rabusiów. Wystawiony w muzeum Władca z Sipan wraz z towarzyszącym mu orszakiem należy obecnie do największych atrakcji turystycznych Peru. Rabowania grobów nauczyli tubylców na początku XVI w. hiszpańscy konkwistadorzy, którym korona wystawiała licencje na systematyczne poszukiwanie skarbów w prekolumbijskich grobach. Nie dziw, że dziś miejscowi patrzą na naukowców z nieufnością. Trudno im pojąć, że archeologów pociąga nie złoto, ale prawda o historii i piękno odnajdywanych zabytków, czego rezultatem jest m.in. dobro tubylców czerpiących zyski z turystyki. [i]mr[/i] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL