fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Operacja w Afganistanie

Talibowie zabili pierwszego polskiego żołnierza

Polski patrol na południu Afganistanu wpadł w zasadzkę. Żołnierze wyskoczyli z opancerzonego wozu, aby odeprzeć atak. Podczas strzelaniny talibowie poważnie ranili 28-letniego podporucznika. Łukasz Kurowski zmarł z upływu krwi. Za dziewięć dni miał wrócić do Polski. - Nie ukrywałem, że służba w Afganistanie jest bardzo niebezpieczna - mówi minister obrony Aleksander Szczygło.
MON zapewnia, że Polacy w Afganistanie mają o wiele lepsze uzbrojenie niż w Iraku. Ale zdaniem krytyków ich słabym punktem jest osłona wywiadowcza i kontrwywiadowcza. - Korzystamy ze wsparcia Amerykanów i Brytyjczyków, a wiadomo, że najpierw się chroni swoich żołnierzy- tłumaczy "Rz" były szef MON Bronisław Komorowski (PO). Jego zdaniem może to być powód zainteresowania talibów polskimi jednostkami. Podobnego zdania jest wojskowy strateg gen. Stanisław Koziej.
Ale zagraniczni eksperci wątpią, aby talibowie dokonywali tak szczegółowych kalkulacji. - Atakowani są żołnierze ze wszystkich krajów tworzących koalicję. Przez Amerykanów, którzy w nalotach bombowych zabijają dziesiątki cywilów, Afgańczycy uważają za swoich wrogów wszystkie wojska NATO - wyjaśnia dr David Dunn z uniwersytetu w Birmingham. Wczoraj w zamachu w Kabulu zginęło trzech Niemców.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA