fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Ekstraklasa w telewizji: walka o prawa ruszyła

Od 15 lat ekstraklasę pokazuje Canal+, od 2008 r. wspólnie z Orange Sport
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Walka o prawa do pokazywania ligi może skończyć się tym, że jeden dekoder do oglądania meczów nie wystarczy
Telewizje właśnie się dowiedziały, na jakich zasadach ma się toczyć walka o ekstraklasę. Dotarły już do nich zaproszenia do składania ofert rozesłane przez spółkę Ekstraklasa SA i pośrednika, firmę UFA. Czas na przystąpienie do rywalizacji mija 15 listopada, a rozstrzygnięcie zapewne zapadnie na początku przyszłego roku. Gra toczy się o prawa do ligi na najbliższe trzy sezony, od lata 2011 do 2014 r.
To może być rekordowy kontrakt, wyższy niż 120 mln złotych rocznie, które teraz płacą lidze Cyfra+ i TP SA, właściciel telewizji Orange Sport. Jak wynika z naszych informacji, władze Ekstraklasy SA liczą na co najmniej 140 mln za sezon.
Ale nikt dziś nie jest w stanie powiedzieć, a już na pewno nie pod nazwiskiem – nasi rozmówcy ze wszystkich stron zainteresowanych przetargiem zastrzegali sobie anonimowość – jak ta rywalizacja się skończy. Bo jesień będzie wyjątkowo burzliwa: trwa walka o władzę w ligowej spółce, wkrótce wybory nowego prezesa. Dotychczasowy Andrzej Rusko raczej nie ma szans. Jego kadencja mija z końcem listopada, trwa właśnie próba sił między najsilniejszymi polskimi klubami a PZPN, który miałby ochotę przejąć władzę nad spółką.
[srodtytul]Plan A: każdy sobie[/srodtytul]
Prezesa wybiera zwykłą większością siedmioosobowa rada nadzorcza. Zasiadający w niej przedstawiciele Legii, Lecha i Wisły chcieliby na prezesa menedżera, może być spoza środowiska. Przedstawiciele Widzewa, Jagiellonii i delegowany przez PZPN Zdzisław Drobniewski mają inne plany. Rozstrzygać będzie zapewne głos siódmego członka rady Janusza Patermana z Ruchu. Z informacji „Rz” wynika, że w przypadku zwycięstwa grupy popieranej przez PZPN najbogatsze kluby rozważą nawet zerwanie porozumienia o centralizacji praw telewizyjnych: wtedy przetarg zostałby odwołany, każdy klub oddzielnie próbowałby sprzedać prawa do swoich meczów, a najbardziej ucierpiałyby najbiedniejsze kluby.
Jakby tego było mało, na rynku telewizyjnym też zmieniają się sojusze. TP SA nie potrafiła się porozumieć z Cyfrą+ i właśnie podpisała umowę o współpracy z grupą TVN, do której należy platforma „n”. Do końca obecnego sezonu Orange Sport można będzie oglądać tylko na platformie Cyfry+, bo stacje łączy jeszcze umowa na wyłączność, ale co będzie później, nie wiadomo.
A do tego obecny konkurs ofert na pokazywanie ligi jest dużo bardziej skomplikowany od poprzednich. I na pewno zmieni ligę i sposób jej pokazywania, bo zakłada rozgrywanie każdego meczu danej kolejki o innej porze, od piątku do poniedzialku (teraz kolejka trwa trzy dni), a transmisje będzie produkowała Ekstraklasa SA albo wynajęta przez nią firma, a nie jak dotychczas, telewizje. Oznacza to, że nawet jeśli ligę podzielą między siebie trzy czy cztery telewizje, to w każdej transmisje będą wyglądały tak samo.
[srodtytul]TVN nie chce, TVP czeka[/srodtytul]
W ofercie są aż cztery pakiety dla telewizji kodowanych – trzy na mecze, jeden na magazyn – co w najgorszym dla kibica wariancie oznacza, że będzie musiał ligę odbierać przez dekodery trzech różnych platform: Cyfry+, Polsatu Cyfrowego i „n”. To mało prawdopodobne, ale już wariant z dwiema telewizjami pokazującymi mecze – i to nie tak jak teraz Canal+ i Orange Sport, na jednej platformie – jest realny. Pierwsze dwa pakiety zawierają po dwa mecze z każdej kolejki (ten droższy jest z pierwszeństwem wyboru spotkań), trzeci cztery mecze, ale najmniej atrakcyjne. Nie ma przeszkód, by łączyć pakiety, zapewniając sobie namiastkę wyłączności. Najbardziej zdeterminowana, by o nią walczyć, jest, jak wynika z naszych informacji, Cyfra+.
Uproszczona jest tylko oferta dla telewizji otwartej – w przeciwieństwie do poprzedniego przetargu, jest tylko jeden pakiet: w nim m.in. magazyn ligowy ze skrótami przesunięty – to kolejna nowość – z niedzieli na poniedziałek i cztery transmisje w sezonie. Ale kolejki do tego pakietu nie ma. Z naszych informacji wynika, że TVN w ogóle nie będzie o niego walczyć, TVP, która teraz pokazuje skróty, uzależnia złożenie oferty od znalezienia sponsora dla magazynu (czytaj: dla ligi, która tytułowego sponsora nie ma od 2,5 roku). A Polsat, jak zwykle, jest tajemnicą.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=p.wilkowicz@rp.pl]p.wilkowicz@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA