fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Rosja chce rozmiękczyć NATO

Dimitrij Miedwiediew
AFP
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przyjął zaproszenie na szczyt, na którym NATO przyjmie nową koncepcję strategiczną
– Pojadę na szczyt Rosja – NATO w Lizbonie. Wydaje mi się, że dojdzie do postępu w dialogu między Federacją Rosyjską a sojuszem atlantyckim – oświadczył Dmitrij Miedwiediew po spotkaniu z prezydentem Francji i kanclerz Niemiec.
Przywódcy trzech państw spotkali się we francuskim kurorcie Deauville, by szukać sposobów na zacieśnienie współpracy Rosji z Unią Europejską. – Moim zdaniem w ciągu 10 – 15 lat powinniśmy mieć z Rosją wspólną przestrzeń gospodarczą, zniesione wizy i wspólną strategię bezpieczeństwa – stwierdził prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
[srodtytul] Rozmiękczanie NATO[/srodtytul]
Prezydent Rosji od 2008 roku przekonuje, że podstawą bezpieczeństwa Europy powinien być nowy traktat, który podpisałyby wszystkie państwa. Ale zdaniem wielu ekspertów oznaczałoby to osłabienie NATO. Część członków sojuszu chce kompromisu polegającego na włączeniu Rosji do budowy tarczy antyrakietowej. W zeszłym tygodniu zaapelował o to sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Polska jest temu przeciwna.
– Jeśli Rosja zgodzi się na współpracę przy budowie tarczy, to jako system obronny Zachodu ten system będzie po prostu fikcją – tłumaczy „Rz” Andrzej Wilk, ekspert ds. bezpieczeństwa z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Rosja gwałtownie protestowała przeciwko tarczy w wersji proponowanej przez administrację George’a W. Busha. Zdaniem Moskwy system, którego częścią miały być bazy w Polsce i Czechach, mógłby strącać rosyjskie rakiety i zakłócałby równowagę strategiczną. Prezydent Barack Obama, który zapowiedział zresetowanie stosunków z Rosją, zrezygnował ze stałych wyrzutni w Polsce i z bazy radarowej w Czechach. NATO, które w listopadzie ogłosi nową koncepcję strategiczną, jest gotowe wpisać do niej konieczność budowy wspólnego systemu obrony przeciwrakietowej.
Zgodnie ze zwyczajem rosyjski prezydent otrzymał zaproszenie na szczyt NATO – Rosja, który zostanie zorganizowany na zakończenie obrad przywódców państw członkowskich. Kreml ostrzegł jednak, że Miedwiediew może nie pojechać do Lizbony, jeśli nie uzyska gwarancji, że tarcza nie będzie wymierzona w Rosję. – Rosja nie jest przeciwko udziałowi w systemie, ale chce pełnić w nim odpowiednią rolę – powiedział Agencji Reutera wysokiej rangi przedstawiciel NATO.
Zdaniem ekspertów zagwarantowanie Moskwie wpływu na system będzie oznaczało, że nie zapewni on ochrony nowym krajom członkowskim przed potencjalnym atakiem ze strony Rosji. – Nie ma żadnych sygnałów, przy całym zbliżeniu z Rosją, że jest ona skłonna zrezygnować ze swojego głównego celu, jakim jest wyparcie USA z Europy. Zacieśnianie współpracy ma prowadzić do podważenia roli NATO jako fundamentu bezpieczeństwa Zachodu – dodaje Andrzej Wilk.
[srodtytul] Koncepcje Niemiec[/srodtytul]
Niemieccy dyplomaci od dawna lobbują za wciągnięciem Rosji w struktury bezpieczeństwa Zachodu, bez stawiania jej warunków dotyczących demokratyzacji. Ich zdaniem kraj ten stanie się bardziej obliczalny już przez samo zacieśnienie współpracy z UE. Berlin, który ostro sprzeciwiał się tarczy antyrakietowej, teraz przekonuje do stworzenia systemu obronnego z Moskwą. Miałoby to doprowadzić do usunięcia amerykańskiej broni atomowej z Niemiec i denuklearyzacji Europy.
Zwolennikiem przyciągnięcia Rosji do Zachodu jest także Francja. Paryż, który postanowił sprzedać jej nowoczesne okręty desantowe typu Mistral, twierdzi, że to dowód zaufania i otwartości na współpracę. Rosyjski „Kommiersant” nie ma wątpliwości, że wczorajsze wycofanie rosyjskich wojsk z gruzińskiej wioski przy granicy separatystycznej Osetii Południowej to gest wobec prezydenta Francji. Sarkozy wynegocjował bowiem zawieszenie broni po wojnie Rosji z Gruzją latem 2008 roku, ale Kreml nie wypełnił warunków i nie wycofał wojsk na tereny sprzed konfliktu. – To krok w dobrym kierunku. Ale w porównaniu ze zobowiązaniami rozejmu, których Rosja do dziś nie wypełniła, to minimalny ruch – stwierdziło MSZ Gruzji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA