fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Wojna Bayernu z Holandią: teraz o van Bommela

Bayern Monachium znów kłóci się z holenderską federacją, tym razem o Marka van Bommela. Ta walka może zmienić reguły futbolu
Wojna wybuchła latem, casus belli był mięsień Arjena Robbena. Gdy pomocnik Bayernu wrócił z mundialu niezdolny do gry, szefowie klubu zażądali od holenderskiej federacji (KNVB) odszkodowania.
Robben naciągnął mięsień już w meczu reprezentacji przed mundialem. Zagrał w mistrzostwach, mimo że nie był jeszcze – zdaniem Bayernu – zdrowy, i przez to wrócił do klubu jako pacjent, który pozostanie na zwolnieniu do końca roku. Szefowie mistrza Niemiec powiedzieli: oddaliśmy go zdrowego, dostaliśmy chorego – płaćcie. Macie z czego, zostaliście wicemistrzami świata, również dzięki naszym piłkarzom.
Jakiej dokładnie sumy Bayern żąda od KNVB, to tajemnica. Prezes Karl Heinz Rummenigge zdradza tylko, że siedmiocyfrowej, adekwatnej do kilkumilionowej pensji Robbena w Monachium. Bayern przypomina, że przez pół roku będzie ją płacił za nic. Ale Holendrzy żądanie odszkodowania odrzucają, bo tak każe FIFA, od lat walcząca z klubami, które dochodzą swoich praw po kontuzjach piłkarzy w meczach reprezentacji.
KNVB wyciągała rękę na zgodę: we wrześniu wysłała do Monachium na negocjacje lekarza kadry i trzech ważnych działaczy. Wrócili z niczym, Bayern chce pieniędzy i grozi, że sprawę odda do sądu. To będzie oznaczało wciągnięcie do wojny również FIFA zakazującej mieszania sądów w sprawy futbolu. Ale w Monachium chyba i na takie starcie są gotowi, bo wczoraj otworzyli kolejny front. Wysłali Holendrom pilną notę: do klubu ze zgrupowania kadry ma natychmiast wrócić Mark van Bommel, kapitan reprezentacji i Bayernu. Van Bommel w piątkowym meczu eliminacji Euro 2012 z Mołdawią został kopnięty w kolano, skarżył się na ból i opuchliznę, ale Holendrzy zapowiedzieli, że zagra ze Szwecją (mecz zakończył się wczoraj późnym wieczorem).
Szefowie Bayernu żądają, by piłkarz przyjechał się zbadać i leczyć w Monachium, bo po aferze z Robbenem nie dowierzają holenderskim specjalistom. „Van Bommel jest zdrowy. Nie ma żadnych medycznych przeszkód, by pozostał z nami“– odpowiedział holenderski związek. A Henk Kesler, jeden z działaczy, który we wrześniu próbował wynegocjować pokój w Monachium, mówi: – To jest deklaracja wojenna. Nie wiem, o co Bayernowi chodzi, przecież zgodnie z przepisami w terminie FIFA piłkarz jest do dyspozycji kadry.
Van Bommel się wije, żeby nie podpaść ani w kadrze, ani w klubie. – To nie jest taki poważny uraz, mam go już od kilku tygodni, od meczu z Werderem – mówi. Jeśli Bayern i KNVB się nie pogodzą, to najbardziej powinna się bać FIFA. Oddawanie piłkarskich spraw do sądów grozi rewolucją. Jeśli rynek transferów mógł wywrócić do góry nogami przeciętny piłkarz Jean Marc Bosman, to po skardze potężnego Bayernu i jego prawników z obecnego porządku może nie zostać kamień na kamieniu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA