fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Dotacje na wymianę pieców i kolektory słoneczne

materiały prasowe
Gminy będą znów mogły dofinansowywać osoby fizyczne, które zamierzają wymienić ogrzewanie na bardziej ekologiczne, podłączyć się do sieci ciepłowniczej, wodociągowej czy kolektora ściekowego albo zapewnić sobie ciepłą wodę z coraz modniejszych kolektorów słonecznych.
Sejm naprawił w piątek ważny legislacyjny błąd, przyjmując nowelizację [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=258935]prawa ochrony środowiska[/link].
[srodtytul]Prywatni wykluczeni[/srodtytul]
– Znowu umożliwia się osiąganie ważnych celów ekologicznych, np. redukcję tzw. niskiej emisji dzięki wymianie pieców i zakładaniu instalacji słonecznych – mówi Magda Sikorska, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska.
Samorządy przeznaczały na to środki z kar i opłat środowiskowych. Od 1 stycznia 2010 r. zlikwidowano jednak gminne i powiatowe fundusze ochrony środowiska. Pieniądze trafiły do budżetów miejskich i gminnych. Niestety, nie na wszystkie możliwe wcześniej cele mogły być one wykorzystywane.
Największe trudności sprawiało przekazywanie ich osobom fizycznym na wspieranie proekologicznych inwestycji. Nie pozwala na to bowiem ustawa o finansach publicznych, czego pomysłodawcy likwidacji funduszy nie dostrzegli. Samorządowcy zostali zaskoczeni tymi trudnościami. Spowodowało to przerwanie nawet tych programów, które trwały od lat. W gminie Głubczyce np. trzeba było zawiesić duży projekt wsparcia dopłat do budowy przydomowych oczyszczalni ścieków.
Już w maju trafił do Sejmu poselski projekt zmian.
– Staraliśmy się jak najszybciej przeforsować te zmiany – mówi Ewa Wolak (PO), sprawozdawca poselskiego projektu. – Niestety, udało się dopiero teraz.
Posłanka liczy, że jeśli Senat nie zgłosi uwag, ustawa opuści parlament jeszcze w tym miesiącu. Sprawnym samorządom pozostaje jeszcze szansa na wykorzystanie części funduszy w tym roku.
– Powinny już zająć się przygotowywaniem uchwał – radzi Ewa Wolak. – Żeby od razu po wejściu w życie nowelizacji (ustawa ma 14-dniowe vacatio legis) mogły zacząć działać.
Szanse są chyba tylko teoretyczne. Na przeszkodzie szybkiemu podjęciu uchwał stoją bowiem wybory samorządowe przewidziane na 21 listopada (czytaj ramka).
[srodtytul]Kogo wspomogą[/srodtytul]
Zgodnie z art. 403 prawa ochrony środowiska gminy mogą przeznaczyć fundusze m.in. na: ochronę wód, gospodarkę odpadami, systemy gromadzenia i przetwarzania danych dotyczących informacji o środowisku, a także na ochronę powietrza, montowanie alternatywnych źródeł energii, ekologiczny transport i rolnictwo, utrzymanie terenów zieleni czy edukację ekologiczną. Zarazem jednak wydatkowanie tych środków musi być zgodne z przepisami finansowymi. Dlatego art. 403 wzbogacony został o kilka dodatkowych przepisów. Wynika z nich, że po wejściu w życie nowelizacji [b]na wsparcie będą mogły liczyć osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, osoby prawne i przedsiębiorcy. Dzięki nowym przepisom, których treść została zaproponowana przez rząd, także takie instytucje, jak domy kultury czy samodzielne zespoły opieki zdrowotnej, będą mogły liczyć na dofinansowanie. [/b]
Zasady postępowania w tych sprawach określi w uchwale rada gminy, a jeśli chodzi o fundusze powiatowe – rada powiatu.
To także zmiana: do ubiegłego roku wystarczyła decyzja zarządu.
Przed udzieleniem dotacji zostanie zawarta umowa, a jeżeli ktoś wykorzysta wsparcie niezgodnie z nią lub w ogóle zaniecha inwestycji, będzie musiał pieniądze zwrócić, i to z odsetkami.
[ramka]Opinia
[b]Ewa Łowkiel - [i]wiceprezydent Gdyni[/i][/b]
Żałuję, że tak długo trwały prace nad nowelizacją prawa ochrony środowiska. Musieliśmy wstrzymać programy dotowania osób fizycznych, związane np. z podłączaniem do kanalizacji sanitarnej, wymianą ogrzewania na bardziej ekologiczne. Ten rok jest już zmarnowany, nawet jeżeli parlamentarzyści zdążą z przyjęciem ustawy do końca października. Ostatnia sesja rady miasta odbędzie się w tym miesiącu. 12 listopada radni tracą mandat, gdyż wybory samorządowe odbędą się 21 listopada, i nawet przygotowaną wcześniej uchwałę rady w sprawie dotacji uda się przyjąć dopiero w grudniu lub nawet w styczniu. W przyszłorocznym budżecie zamierzamy zarezerwować kilkaset tysięcy złotych na takie inwestycje. Czeka na nie wielu chętnych. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA