fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Fitch obniżył rating Irlandii do "A+"

Irlandia
Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Z "AA-" do "A+" i z negatywną perspektywą obniżył ocenę wiarygodności kredytowej Irlandii Fitch Ratings. Niższa ocena dotyczy obligacji emitowanych w walutach obcych i euro
Obniżenie swojej oceny zapowiadał w ostatni wtorek także Moody's. Jak powiedział dyrektor Fitcha, Chris Pryce cięcie ratingu zostało spowodowane większymi, niż wcześniej sądzono kosztami dofinansowania irlandzkich banków, przede wszystkim Anglo Irish Banku.
— Negatywna perspektywa z kolei wynika z niepewnością dotyczącej przyszłej odbudowy irlandzkiej gospodarki oraz średniookresowych perspektyw konsolidacji fiskalnej — dodał Pryce.
Zazwyczaj perspektywa negatywna oznacza, że jest więcej, niż 50 proc. prawdopodobieństwa iż w okresie kolejnych 12-24 miesięcy dojdzie do kolejnego cięcia ratingu. Gdyby ta perspektywa została zmieniona na stabilną, oznaczałoby to, że ożywienie gospodarcze jest odczuwalne, zaś konsolidacja fiskalna daje efekty — czytamy w komunikacie Fitcha. Stagnacja w rozwoju, to sygnał do kolejnej obniżki.
Zdaniem Pruce ostatnie oceny rządu w Dublinie — ujawnione 30 września- dotyczące kosztów dokapitalizowania irlandzkich banków i transferu ich aktywów do NAMA są rozsądne, zaś wszystkie inne wyliczenia dowodzą, że Irlandia nadal może pozwolić sobie na pewną elastyczność finansową. A mimo zdecydowanie złych perspektyw i kiepskich wyników gospodarczych, realizacja budżetu 2010 idzie zgodnie z planem. Przy tym Fitch oczekuje dalszej stabilizacji finansów w listopadzie.
Niemniej jednak koszty ratowania banków w Irlandii wzrosły z 23 do 45 mld euro. Z tych 45 mld 29,3 mld idzie na konto Anglo Irish Banku, który jest już 100-procentową własnością państwa. Pozostała kwota została rozdzielona na 4 inne instytucje finansowe. Przy tym w niektórych przypadkach banki nie otrzymały państwowego wsparcia bezpośrednio, ale za pośrednictwem rządowej instytucji NPRF. Na koniec tego roku dług publiczny Irlandii wyniesie 99 proc. PKB przy prognozowanym na wysokości 78 proc. Niebotyczny jest natomiast deficyt budżetowy, który sięgnął 32 proc. PKB, czyli ponad 10-krotnie przekroczył kryteria kwalifikujące kraj do strefy euro.
Rząd Irlandii jest zdeterminowany, aby dokonać głębokiej reformy finansów państwa. Premier Brian Cowen zapowiada ograniczenie deficytu budżetowego do 3 proc w roku 2014. Środki umożliwiające dojście do tego poziomu ma przedstawić w listopadzie minister finansów Brian Lenihan. Zdaniem banku centralnego w kolejnym budżecie minister finansów będzie musiał znaleźć cięcia, które pozwolą mu zaoszczędzić przynajmniej 3 mld euro. Niektórzy ekonomiści są zdania, że cięcia powinny wynieść przynajmniej 4 mld euro.
Irlandczycy przez wiele miesięcy zaprzeczali, że ich sytuacja finansowa jest tak zła, że można ją porównywać z Grecją. Nadal odrzucają spekulacje, że być może będą musieli zwrócić się o pomoc zewnętrzną. W ubiegłym tygodniu rząd w Dublinie poinformował, że nie jest planowana żadna emisja obligacji, bo wydatki państwa mają pełne pokrycie przynajmniej do czerwca 2011 roku.
Irlandia była pierwszym krajem, stref euro, który wpadł w recesję w 2008 roku roku. Gospodarka powróciła do wzrostu w I kwartale 2010 roku, ale ponownie zaczęła się kurczyć w II kwartale (o 1,2 proc PKB). W tym tygodniu bank centralny skorygował swoją prognozę wzrostu na ten rok do zaledwie 0,2 proc. z poprzednio zakładanych o, 8 proc.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA