fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Teatr

Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży

Komiczno-wzruszający everyman we francuskim spektaklu
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Tylko na tym festiwalu można się przekonać, jak „brzmi” nos lub ręka. I pójść na spektakl skierowany do... niemowlaka. Clown o skłonnościach filozoficznych rozpoczął wczoraj święto małego widza.
Już po raz 14. w jesienne dni dzieci wypełnią teatralne sale. Na ośmiu scenach obejrzą 24 spektakle z Polski i zagranicy. Tegoroczną odsłonę Międzynarodowego Festiwalu Teatrów dla Dzieci i Młodzieży rozpoczął francuski spektakl „Historia Marcela, samotnego Clowna”. Nawiązał on do starej jak teatr tradycji mimu. Schowany za czerwonym nosem, zabawny, a czasem trochę smutny filozof odbywa podróż przez życie, zapowiadając dominujący na festiwalu motyw drogi.
W nieustannych zmaganiach Marcela z przeciwnościami losu dorośli mogli się doszukać wątków egzystencjalnych. Dzieci przede wszystkim miały mnóstwo zabawy.
Grający Marcela aktor podszedł do występów na warszawskiej imprezie na tyle poważnie, że niewielki tekst przełożył na polski.
Kwestie wypowiedziane przez niego łamaną polszczyzną nieoczekiwanie w poruszający sposób dopełniły postać.
W zupełnie innym klimacie utrzymane są tzw. spektakle inicjacyjne. Rok temu sympatyczne poruszenie wywołała u widzów portugalska sztuka dla niemowlaków i ich rodziców. Obecna edycja festiwalu proponuje aż trzy takie przedstawienia. Dzisiejsze „Od ucha do ucha” przybliży maluchom zasady działania ludzkiego ciała, wykorzystując instrumenty. „Jabłoneczka” to udany eksperyment z folklorem. „W szufladzie” inspiracją do zabawy będą tajemnicze komódki.
Przedstawienia dla najmłodszych stawiają na prostotę. Starsi zaś znajdą w programie teatralną magię. Użyją jej m.in. twórcy przedstawienia „Chopin impresja”, w którym wirtuozeria grającego na żywo pianisty łączy się z mistrzowską animacją marionetki.
Wśród zagranicznych spektakli sceniczne czary będą snuć – w diametralnie różnych stylistykach – m.in. pogrążony w mroku włoski „Książę północy” i ożywające w słowackim spektaklu „Janko-Polanko” postaci z kawałków drewna.
Festiwal Korczakowski to jednak nie tylko konkursowe spektakle, warsztaty, spotkania i happeningi. To także zjawiska sceniczne. Jednym z nich jest „Wieczór Chanukowy”.
Więcej o spektaklach na naszej stronie [link=http://www.zyciewarszawy.pl]www.zyciewarszawy.pl[/link].
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA