fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Paweł Lisicki komentuje wywiad Grzegorza Napieralskiego

Dni mijają za dniami, jesienne szarugi zastąpiły słoneczne zmierzchy. Na przekór temu trwa radosne tworzenie lewicy. Obecnie budowniczych jest dwóch: Janusz Palikot i Grzegorz Napieralski.
Choć, Bogiem a prawdą, jeden nie do końca buduje i nie całkiem lewicę, drugi zaś i owszem, lewicę do zwycięstwa by powiódł, przeklętego ducha zaściankowości i swojskości wyplenił, gdyby tylko rozumu miał więcej.Pierwszy budowniczy kryguje się i z sobą obnosi. A to opuszcza Platformę, a to w niej zostaje, jest w niej i nie jest, tworzy i zbiera siły, a to rozprasza i waha się. Jednego dnia szumnie trzaska drzwiami, innego pokornie puka, o powrót wnosząc. Nie wiadomo zatem, czy Palikot w nowym wcieleniu Platformę przed lewicą zasłania i świeże powietrze do niej wpuszcza, czy też nową siłę wznosi, coby z SLD jak równy z równym mogła się zmagać. Jedyne, co wiadomo, to to, że Palikot w PO „ani jednego dnia dłużej niż to będzie potrzebne” nie zostanie. Ważka to deklaracja.No cóż, w przypadku Palikota owo przekomarzanie bywa czasem zabawne, czego niestety o drugim pretendencie do zdobycia serc lewicowych wyborców powiedzieć się nie da. Pisałem o...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA