Media

TVP: Albo reklama, albo praca w TVP

ROL
Czy telewizyjni prezenterzy mogą brać udział w reklamach? Według Komisji Etyki TVP – nie
Telewizja publiczna postanowiła ukarać swoje gwiazdy, które wzięły udział w reklamie. TVP zawiesiła współpracę z prezenterkami Pauliną Smaszcz-Kurzajewską i Beatą Sadowską, które prowadziły w Dwójce poranne "Pytanie na śniadanie". Z tego samego powodu program, również w TVP 2, straciła Monika Richardson.
[srodtytul]A lojalność? [/srodtytul] Sadowska została ambasadorką marki samochodowej Toyota. Smaszcz-Kurzajewska reklamowała biżuterię Claudio Canziano. Obie prezenterki skrytykowała Komisja Etyki TVP. – Występując w reklamie i jednocześnie pracując w publicznej stacji, prezenterki wyraźnie naruszyły zasady etyki dziennikarskiej TVP – mówi "Rz" Stanisław Pieniak z komisji. Smaszcz -Kurzajewska mówi, że nie poinformowano jej, czy i kiedy mogłaby wrócić do pracy.
Żalu nie kryje za to Richardson, która reklamowała kawę Prima Cafe. – Nikt z pracodawców nie poinformował mnie o decyzji stacji. Dopiero koleżanka z programu "Wstęp wolny" powiedziała mi, że zdjęto go z anteny. Było mi przykro. Udział w reklamie jest dla TVP wygodnym pretekstem, by się kogoś pozbyć. Szczególnie, jeśli nie ma się mocnych pleców i jest się freelancerem jak ja – mówi "Rz" Richardson. Takie tłumaczenie nie przekonuje Pieniaka: – Nie zapominajmy, że te prezenterki zawdzięczają swoje kariery właśnie telewizji publicznej i powinny być choć w minimalnym stopniu lojalne. Komisja Etyki TVP bada sprawę komentatora sportowego Przemysława Babiarza, który w spocie promującym nowojorski maraton spogląda na zegarek Timex i biega w stroju Reebok. Smaszcz-Kurzajewska, Sadowska czy Richardson to niejedyne gwiazdy telewizji publicznej, które zaangażowały się w działalność reklamową i poniosły tego konsekwencje. W latach 90. za udział w reklamie funduszu emerytalnego został odsunięty z pracy w TVP Janusz Weiss, gospodarz m.in. popularnego teleturnieju "Miliard w rozumie". Głośna była także sprawa Katarzyny Dowbor, która w 1999 r., będąc twarzą TVP 2, wzięła udział w reklamie wędlin Morliny. – Nie mogłam występować przez dwa lata w telewizji, mimo że nie było do tego podstaw – mówi "Rz" Dowbor. – Wtedy w umowach, które podpisywałam z TVP, nie było zastrzeżenia, że nie wolno mi brać udziału w reklamie. Dowbor dziwi się, że dziennikarze z mediów komercyjnych mogą występować w reklamach, a ludziom z publicznej stacji robi się z tego zarzut. [srodtytul]Przymusowy urlop [/srodtytul] Bywało jednak, że i gwiazdy prywatnych telewizji spotykały w takiej sytuacji nieprzyjemności. Przekonał się o tym prezenter pogody TVN i TVN Meteo Tomasz Zubilewicz. Gdy wystąpił w spocie reklamowym Actimela, został przymusowo urlopowany do czasu wyjaśnienia sprawy. – Propozycję udziału w reklamie przyjąłem jako wyraz zaufania do mnie – opowiada Zubilewicz. – Miałem drobne kłopoty w pracy, ale reklama z sukcesem ukazywała się przez półtora roku. Myślę, że brak większych problemów ze strony pracodawcy wynikał z tego, że jestem prezenterem pogody, a nie dziennikarzem. Rzecznik TVN Karol Smoląg wyjaśnia, że stacja nie zabrania prezenterom udziału w reklamie, pod warunkiem że wcześniej poinformują o swoich zamiarach kierownictwo. W TVP tę kwestię ma uregulować impresariat. – Chodzi o to, by udział w reklamie nie szkodził wizerunkowi telewizji i był kontrolowany przez TVP – wyjaśnia Jacek Snopkiewicz, p.o. rzecznika stacji. – Obowiązujące zasady zostały wprowadzone w 1995/1996 r. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Dodaje też, że współpraca z zawieszonymi prezenterkami zostanie wznowiona po wprowadzeniu impresariatu. – O ile zechcą podpisać stosowne dokumenty – zastrzega. Bogdan Dziobkowski, etyk z UW, uważa, że udział prezenterów w reklamach nie jest niczym nagannym. – O ile dziennikarz informacyjny straciłby na wiarygodności, o tyle w przypadku prezentera nie widzę tu konfliktu interesów – zaznacza.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL