Polityka

Konwencja Krajowa Platformy Obywatelskiej

Polska nie musi być krajem, który tylko epatuje na Europę swoimi nieszczęściami - przekonywał premier na konwencji krajowej PO. W kuluarach najwięcej mówiło się jednak o Andrzeju Halickim i Januszu Palikocie
Donald Tusk to jeden z ważniejszych gości sobotniej konwencji na warszawskim Ursynowie. Zanim wszedł na mównicę, obecni na sali wysłuchali nagranego wcześniej przemówienia Bronisława Komorowskiego. Prezydent dziękował za wsparcie w czasie kampanii wyborczej.
[srodtytul]Premier: Wykonaliśmy kawał dobrej roboty[/srodtytul] - Polska jest dzisiaj znakiem nadziei na mapie Europy i świata; daliście prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu ostatni zastrzyk siły, który uchronił nasz kraj przed zagrożeniem pesymizmu i strachu - mówił premier Tusk do działaczy PO.
- Kilkanaście tygodni temu zbieraliśmy się z taką wiarą, nadzieją na sukces Bronisława Komorowskiego. Wtedy bardzo dobrze wiedzieliśmy, że rozgrywa się ostatni etap, najważniejszej być może w ostatnich dwudziestu latach kampanii politycznej i dzisiaj rozumiemy to jeszcze lepiej niż wtedy, że rzeczywiście tak było - powiedział Tusk. Jak mówił premier, "nie trzeba zbyt wiele wyobraźni, aby zobaczyć tę Polskę w przypadku innego werdyktu wyborców". Tusk mówił, że Platforma powinna stanowić "skuteczną blokadę, skuteczną barierę dla tych, dla których polityka ze swojej istoty to szukanie konfliktów, a katastrofa to najlepsza okoliczność polityczna, jaka może się zdarzyć". - To wasza wiara, wasza energia dała, jak sądzę, dzisiejszemu prezydentowi Rzeczpospolitej ten ostatni zastrzyk siły, który był tak potrzebny, aby Polskę ochronić przed zagrożeniem pesymizmu i strachu - zaznaczył premier. [wyimek]- Nie będę się wdawał w dyskusję z człowiekiem, który uważa, że ja stratę swojego brata bliźniaka traktuję jako wydarzenie oczekiwane - [b][link=http://www.rp.pl/artykul/16,540802-Kaczynski--PiS---jedyna-partia-z-programem.html]odpowiada Jarosław Kaczyński[/link][/b][/wyimek] [srodtytul]Jesienna ofensywa legislacyjna[/srodtytul] - Nasze spotkanie, to mocne, takie serdeczne wsparcie, jakie przywieźliście ze swoich miast i wsi na spotkanie Platformy. A następnie przekazaliście Bronisławowi Komorowskiemu. Ono być może rozstrzygnęło w tym ostatnim momencie o tym, że Polska jest dziś, mimo wielu problemów i dramatów, jaki polski naród przeżywał w ostatnich latach, znakiem nadziei na mapie Europy i świata - ocenił. - Z czystym sumieniem możemy sobie powiedzieć, że wykonaliśmy w ostatnich miesiącach naprawdę kawał dobrej roboty dla Polski i dla Platformy i dla samych siebie - podkreślił. Tusk zapowiedział, Platforma Obywatelska chce doprowadzić do uchwalenia ponad 40 ustaw. Chce, aby projekty legislacyjne znalazły swój finał koniecznie do końca tego roku. - Przed nami jest cała jesień; to będzie kilkadziesiąt ustaw, a jednocześnie pracujemy nad ustawą budżetową, więc to będzie poważny wysiłek - powiedział premier. W ramach jesiennej ofensywy legislacyjnej Platforma chce uchwalić ponad 40 ustaw. Przygotowywane projekty ustaw tworzą pięć pakietów: konsolidacji finansów publicznych, deregulacyjny, zdrowotny, społeczno-cywilizacyjny oraz powodziowy. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/16,540763-Tusk--Nie-bedzie-reform-dla-poklasku.html]Czytaj więcej[/link][/b] [srodtytul] Konwencja w cieniu sporów[/srodtytul] - Jednym z powodów, dla których PO jest historią sukcesu politycznego od dnia narodzin do dzisiaj, jest to, że odrzuciliśmy hipokryzję, kiedy rozmawiamy ze sobą o nas samych i kiedy rozmawiamy z Polską i Polakami - mówił Tusk. - Jeśli ktokolwiek na sali w sukcesie Platformy, zaufaniu, jakim obdarzają nas Polacy szuka sposobu na realizację wyłącznie własnych ambicji i własnego interesu, pomylił salę i nie powinien wśród nas siedzieć - powiedział premier Działacze Platformy nie są zaskoczeni ostrym tonem lidera. - Premier mówił od serca. Platforma ponosi pełną odpowiedzialność za to co robi, ugrupowanie rządzące nie jest partią tylko dla działaczy i spełniania ich ambicji, ale dla Polaków - mówi "Rz" Waldy Dzikowski, wiceszef Klubu Parlamentarnego PO. - Zgadzam się ze słowami premiera, że najpierw trzeba pomyśleć, a potem udzielać wywiadów. To wskazówka dla wszystkich polityków PO - dodaje Dzikowski. [wyimek]- [b]Powiem mu otwarcie - chłopie, nie stój w przeciągu. Chcielibyśmy zamknąć drzwi, bo trochę wieje. Albo wte albo wewte[/b] - tak premier mówił o Januszu Palikocie, który nie wie, czy zostaje w PO, czy zakłada własną partię. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/16,540743-Tusk-do-Palikota--Chlopie--nie-stoj-w-przeciagu.html]Czytaj więcej[/link][/b][/wyimek] W partii ostre wystąpienie lidera odczytywano w kontekście wywiadu, którego rzecznik Klubu PO Andrzej Halicki udzielił "Polsce. The Times". Halicki ostro skrytykował w nim Donalda Tuska,mówiąc m.in. że premier upokarza przyjaciół i że otaczają go lizusy. W warszawskiej hali sprawę gorąco komentowano w kuluarach. - 90 proc. z nas uważa, że zachował się fatalnie - mówi "Rz" jeden z polityków. Wywiad Halickiego, który ukazał się w przeddzień zjazdu odebrano jako manifestację siły przez otoczenie marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. Jego relacje z premierem od czasu dymisji z rządu są nie najlepsze. Mimo to obaj politycy zapowiadali w ostatnich dniach, ze konwencją nie będzie próba sił w partii. - Przecież Halicki to wierny żołnierz Grzegorza Schetyny i nikt nie uwierzy, by samodzielnie odważył się na taki gest - mówi poseł PO z otoczenia premiera. Dlatego jego zdaniem przestrogi szefa rządu były skierowane do wszystkich polityków, głownie z kręgu Grzegorza Schetyny. Janusz Palikot, który zamierza założyć swoją partię, także uczestniczył w konwencji Platformy. Zapytany przez "Rz" o swoją obecność odpowiedział: - Póki co jestem członkiem zarządu krajowego PO. Z satysfakcją odnotował też osłabienie pozycji Grzegorza Schetyny. - Nie będzie już sekretarzem generalnym partii, zarząd będzie poszerzony, a to wzmocni pozycje szefów regionów. Oczywiście pozostaje jeszcze pytanie o skład nowego zarządu, ten poznamy w ciągu dwóch tygodni - mówi Palikot. [srodtytul]Platforma po nowemu[/srodtytul] Po przemówieniach przyszedł czas na prace nad nowym statutem partii. Platforma poszerzyła zarząd krajowy z 15 do 25 osób, oraz zapewniła kobietom dwa miejsca w pierwszej piątce kandydatów startujących z list PO w najbliższych wyborach parlamentarnych. Nowy zarząd będzie się składał z szefa partii, 16 szefów regionów, maksymalnie 4 wiceprzewodniczących (w tym pierwszego wiceprzewodniczącego, wybieranych przez Radę Krajową na wniosek przewodniczącego partii) oraz 4 członków wybieranych przez Radę Krajową. Poza zarządem znaleźli się sekretarz generalny i skarbnik PO. Mogą oni uczestniczyć w posiedzeniach zarządu bez prawa głosu. Zgodnie z uchwałą dotyczącą list wyborczych, w wyborach do Sejmu w 2011 roku na każdej liście okręgowej ani kobiety ani mężczyźni nie mogą zajmować więcej niż 2/3 miejsc. Spośród pierwszych pięciu miejsc na każdej liście okręgowej ani kobiety ani mężczyźni nie mogą zajmować więcej niż 3 miejsca. Spośród pierwszych trzech miejsc na każdej liście ani mężczyźni ani kobiety nie mogą zajmować więcej niż dwa miejsca.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL