Sędziowie i sądy

Jak żądać odszkodowania za błąd sądu

Fotorzepa, Bartek Jankowski Bartek Jankowski
Poszkodowani przez sądy dostaną konkretną podstawę do występowania o odszkodowanie
Obok skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (rozpatruje ją Sąd Najwyższy) będzie jasno napisane, że w sprawach, w których jest ona niedopuszczalna, można wystąpić z roszczeniem do sądu cywilnego.
25 września 2010 r. wchodzi w życie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=364707]nowela kodeksów: cywilnego i postępowania cywilnego oraz prawa upadłościowego (DzU nr 155, poz. 1037)[/link]. Chodzi zwłaszcza o takie kwestie „incydentalne” w procesie jak wadliwe orzeczenie co do tymczasowego zabezpieczenia na czas procesu (np. zajęcie bądź nie konta bankowego) czy odmowę zwolnienia z kosztów sądowych lub przyznania prawnika z urzędu. Ale nasi rozmówcy wskazują, że na tej drodze można będzie też pozywać Sąd Najwyższy za jego domniemane błędy.
Nie wszyscy są zmianą zachwyceni, gdyż już teraz nie brakuje wydumanych roszczeń, wnoszonych przez sądowych pieniaczy. Jednakże są też osoby poszkodowane przez orzeczenia sądowe, niemające sposobu uzyskania rekompensaty. Sprawa jest znana od dawna, dlatego pięć lat temu wprowadzono nadzwyczajny środek zaskarżenia sądowych orzeczeń – wspomnianą skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Ma ona jednak ograniczony zakres: można nią skarżyć tylko prawomocne wyroki (i równorzędne z nimi postanowienia co do istoty sprawy, np. w postępowaniu spadkowym czy upadłościowym). Stwierdzenie niezgodności z prawem nie uchyla wyroku, ale jest podstawą do żądania od państwa odszkodowania za straty nim wywołane. [wyimek]Poszkodowani mają nowe narzędzie; byle go nie nadużywali dla pieniactwa[/wyimek] To wąskie ujęcie skargi (dodajmy, że tam, gdzie jest skarga kasacyjna, ona spełnia tę funkcję) nie wykluczało dochodzenia bezpośrednio od państwa naprawienia szkody wyrządzonej przez inne orzeczenia. Jednakże Trybunał Konstytucyjny 1 kwietnia 2008 r. (sygn. SK 77/06) stwierdził, że konieczna jest zmiana prawa, która, zachowując wymóg uzyskania tzw. prejudykatu na skutek skargi o niezgodność, w odniesieniu do prawomocnych orzeczeń, wyraźnie wskaże możliwość domagania się odszkodowania przy innych orzeczeniach – już bez prejudykatu. Nowela wyraźnie przesądza (nowy art. 4241b kodeksu postępowania cywilnego), że w wypadku orzeczeń, od których skarga nie przysługuje, odszkodowania za szkody przez nie wyrządzone można domagać się bez uzyskiwania wyroku SN, chyba że strona nie skorzystała z odwołań. Nowa procedura będzie miała swoje cechy: w I instancji pozwy będzie rozpatrywał sąd okręgowy i przysługiwać będzie w nich skarga kasacyjna niezależnie od wartości przedmiotu sporu. Po stronie pozwanego Skarbu Państwa, obowiązkowo będzie występować Prokuratoria Generalna. To oznacza oczywiście dla tej instytucji nowe obowiązki. – [b]Będzie to też dodatkowe obciążenie sądów. Czas najwyższy, by ustawodawca ostrożniej wyszukiwał dla nich nowe obowiązki[/b] – wskazuje Waldemar Żurek, sędzia cywilny z Krakowa, członek Krajowej Rady Sądownictwa. – Inna rzecz, że wielu z potencjalnych powodów i tak by pozew złożyło. Cieplej o nowym narzędziu mówi adwokat Zbigniew Banaszczyk: – Być może dzięki niemu zmniejszy się liczba skarg na niedomagania polskiego sądownictwa w Strasburgu. Nowa regulacja będzie stosowana także do wcześniejszych orzeczeń, ale tych uprawomocnionych po 17 października 1997 r. [b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2010/09/24/latwiejsze-pozywanie-sadow-za-bledy/#respond ]Skomentuj ten artykuł[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL