fbTrack

Jak zarządzać wydatkami

Nim dadzą więcej, wezmą pod lupę

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Trudno dostać wyższy limit zadłużenia bez ponownej oceny zdolności kredytowej
Spodziewasz się w najbliższym czasie większych wydatków i chcesz podnieść limit kredytowy na karcie? Licz się z tym, że zostaniesz potraktowany tak jak nowy klient. Bank zażąda kompletu dokumentów i przeprowadzi pełną weryfikację zdolności kredytowej. Takie zasady obowiązują m.in. w Alior Banku, BGŻ i Deutsche Banku.
Nie zachwyca też oferta ING. Aby powiększyć limit, należy odwiedzić placówkę i przedstawić dokumenty. Jakie? To zależy „od statusu klienta i źródła uzyskiwania dochodu”. Bank obiecuje za to, że decyzja może być podjęta podczas jednej wizyty. [wyimek][b]20 procent[/b] może wzrosnąć limit zadłużenia, gdy zmienimy bank[/wyimek]
Osobiście z wnioskiem trzeba się też stawić w placówce PKO BP. Klient starający się o wyższy limit zostanie tam sprawdzony według uproszczonej procedury. Banki, w których wielkość potencjalnego zadłużenia na karcie można zwiększyć zdalnie, należą na razie do wyjątków. W mBanku i MultiBanku klient może podpisać tzw. ramową umowę kredytową, czyli wyrazić zgodę na zawieranie prostych umów przez Internet. Takim osobom bank może zaproponować dodatkowy limit zadłużenia. Klient ma prawo wykorzystać go w postaci limitu kredytowego w ROR, pożyczki gotówkowej lub kredytu na karcie (biorąc nową kartę lub podwyższając limit na dotąd używanej). Posiadacz karty kredytowej mBanku akceptuje taką propozycję przez Internet lub telefonicznie. MultiBank na razie wymaga wizyty w oddziale, ale od października wszystkie formalności będzie można załatwić przez Internet. Podobne ułatwienie działa w Millennium. Zasadniczo podniesienie limitu na karcie kredytowej wymaga podpisania aneksu do umowy kredytowej. Jeśli jednak to bank na podstawie dotychczasowej współpracy z klientem zaproponuje mu wyższy limit, wszystkie formalności da się załatwić przez system bankowości internetowej. Bank zapewnia, że propozycje są powtarzane cyklicznie, więc dla dobrych klientów oferta jest praktycznie stale dostępna. W Polbanku i Citi Handlowym klienci mają możliwość czasowego podniesienia limitu na karcie. Grecki bank pozwala na to tylko posiadaczom złotych kart (są one stosunkowo łatwo dostępne, wymagane dochody to 3 tys. zł netto; dość łatwo też zapracować na zwolnienie z opłaty rocznej). Przez telefon klient może poprosić o zwiększenie posiadanego limitu o 20 proc. na 60 dni. Ale dotyczy to tylko tych, którzy dotąd nie mieli zaległości w spłatach. W Citi Handlowym z takiego rozwiązania mogą skorzystać osoby używające karty przynajmniej od pół roku. Również tutaj warunkiem jest brak wpadek podczas współpracy z bankiem. Sposobem na powiększenie limitu kredytowego może być też przeniesienie karty do konkurencji. Millennium, MultiBank i mBank deklarują, że chętnie spłacą dług klienta na karcie wydanej przez inny bank, a przy okazji zaoferują mu limit zadłużenia wyższy o 20 proc. od dotychczasowego. Procedury takich przenosin są maksymalnie uproszczone. Posiadacz karty nie musi dokumentować dochodów. Wystarczy, że przedstawi trzy ostatnie wyciągi i zaświadczenie o rezygnacji z karty w innym banku (mBank) lub ostatni wyciąg (Millennium). Jeszcze prościej jest w MultiBanku, który tylko weryfikuje klienta w BIK. Przenoszenie się z banku do banku ma jednak ten minus, że trzeba poczekać kilka dni na wyprodukowanie nowego plastiku lub dopłacić za wydanie karty w trybie ekspresowym. [ramka][srodtytul]O jaki limit wnioskować[/srodtytul] - Stawka rocznej opłaty za kartę nie zależy od wysokości limitu, jaki przyzna bank. Niezależnie od tego, czy staramy się o 4 tys. zł, czy o 8 tys. zł, zapłacimy za kartę tyle samo. Zwykle opłata za srebrną kartę to około 60 zł rocznie. - Z wysokością limitu na karcie nie należy przesadzać, bo zmniejsza on zdolność kredytową, co utrudnia zaciąganie innych pożyczek. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL