fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Prywatyzacja PKP Intercity w przyszłym roku

Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
— Pierwsze efekty dotyczące zakończenia procesu prywatyzacji spółek z Grupy PKP będą dopiero w tym roku — powiedział Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury podczas dzisiejszego spotkania z niemieckim ministrem transportu. — PKP Intercity zostanie sprywatyzowana w 2011 roku, przynajmniej częściowo — dodał Grabarczyk
Niemieccy przedsiębiorcy obecni na spotkaniu z ministrami domagali się informacji, kiedy zostanie skrócony czas przejazdu koleją z Warszawy do Berlina. — Transport ma się najlepiej, kiedy politycy się do nie go nie mieszają - przekonywali. Stąd planowana przez rząd prywatyzacja przewoźników kolejowych.
Głównym tematem spotkania był transport intermodalny, czyli wykorzystujący kilka rodzajów transportu (kołowy, kolejowy i morski). — Znaczenie transportu intermodalnego będzie rosło, transport kombinowany stanowi przyszłość logistyki — powiedział minister Grabarczyk. Jak dodał rząd inwestuje obecnie w rozwój centrów przeładunkowych i baz około 500 mln zł. Większość nowych obiektów powstaje na granicy wschodniej Polski.
PKP Cargo rozpoczęło budowę bazy intermodalnej na północnej granicy Polski przy obwodzie Kaliningradzkim. Minister transportu podkreślił też inwestycje w terminal przeładunkowy w Sławkowie, do którego dochodzi szeroki tor z Rosji, jako korzystnego pola współpracy. Niemiecki Deutsche Bahn, ogłosił ostatnio chęć przystąpienia do austriacko — rosyjskiego projektu budowy szerokiego tory przez Wiedeń z pominięciem Polski.
Jak wskazał Peter Ramsauer, niemiecki minister transportu i budownictwa przeszkodą w rozwoju transportu kolejowego są bardzo wysokie na terenie polski opłaty za korzystanie z torów. — To prawda. Wezmę na siebie odpowiedzialność za kreowanie wysokości stawek, jak tylko przejmę kontrolę nad spółką PKP Polskie Linie Kolejowe, co stanie się po wyjęciu spółki z grupy PKP — podsumował minister Grabarczyk.
Poruszana była kwestia budowy gazociągu Nord Stream na wysokości Portu w Szczecinie. — Nasz rozwój mogą ograniczać tylko potrzeby rynku, kwestie finansowe i bariery naturalne. Nie możemy do tej listy dodawać sztucznych przeszkód — mówi Jarosław Siergiej, prezes zespołu portów w Szczecinie i Świnoujściu. Budowa zgodnie z obecnymi planami — na przecięciu z północnym szlakiem do portu, mogłaby uniemożliwić dalszy rozwój portu i przybijanie do niego statków o większym zanurzeniu.
Peter Ramsauer obiecał, że przyjrzy się raz jeszcze planom budowy Nord Streamu na wysokości portów morskich Szczecin i Świnoujście. Jak dodał, wcześniej otrzymał sygnał z naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że zostało wypracowane kompromisowe rozwiązanie problemu.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA