fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Tankowanie tanie jak marzenie?

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Nasz kraj znajduje się wśród unijnych liderów niskich cen – wynika z zestawienia „Rz”. Na benzynę najwięcej wydamy w Skandynawii, Belgii i Grecji
Jeśli na wakacje samochodem, to najlepiej do... Kosowa. Tam paliwo jest najtańsze w Europie. Wśród krajów członkowskich Unii mniej niż w Polsce za tankowanie zapłacimy w Bułgarii i Rumunii oraz w krajach nadbałtyckich.
Paliwo na polskich stacjach należy do najtańszych w Unii Europejskiej. Gdy chodzi o najpopularniejszą benzynę Eurosuper 95, to nasz kraj wyprzedzają 22 państwa Wspólnoty, a w przypadku cen oleju napędowego – 24. U naszych zachodnich i południowych sąsiadów też jest drożej.
[srodtytul]Turcja wyjątkowo droga[/srodtytul]
Jak wynika z danych portalu e-petrol, najwięcej na tankowanie w Europie trzeba wydać w Skandynawii, Belgii, a także w Grecji. Na przykład w Norwegii litr paliwa jest ok. 40 proc. droższy niż w Polsce. Rekordy cenowe bije jednak Turcja, gdzie benzyna kosztuje 7,5 zł za litr, czyli prawie dwa razy tyle co u nas, a olej – 6,22 zł.
[wyimek]7,5 złotego kosztuje litr benzyny w Turcji. To najwięcej w Europie [/wyimek]
Jak mówi Szymon Araszkiewicz z e-petrolu, spadek opłacalności samochodowych wypraw po Europie spowodowało przede wszystkim osłabienie złotego wobec euro.
– I nie wiadomo, czy kiedykolwiek jeszcze polscy kierowcy będą mieć taką szansę, jak latem 2008 roku, gdy opłacało się im tankować za granicą i wjeżdżać z pełnym bakiem do Polski – mówi.
Wtedy na przykład w Austrii paliwo było tańsze o 10 – 40 groszy na litrze niż w Polsce. Ale wówczas za euro płaciliśmy 3,3 – 3,5 zł. Porównanie cen paliwa w naszym kraju i u sąsiadów z ubiegłego roku – tak jak i w tym – wypada już na niekorzyść tych ostatnich. Latem 2009 roku za litr benzyny w Niemczech trzeba było zapłacić o prawie 90 groszy więcej niż na krajowych stacjach, a oleju – o ponad 60 groszy.
[srodtytul]Nie tankuj w kurortach [/srodtytul]
Obecnie na naszych stacjach za litr benzyny Euro 95 płacimy średnio 4,67 zł, a oleju – 4,39 zł. Ceny tego lata są znacznie wyższe w porównaniu z ubiegłym rokiem. Szczególne powody do niezadowolenia mają właściciele samochodów z silnikiem Diesla, bo za litr oleju muszą zapłacić o 14 proc. więcej.
Najdrożej tradycyjnie jest w kurortach nadmorskich i górskich. Według e-petrolu rekordowe ceny są na stacjach w Zakopanem, gdzie paliwo kosztuje nawet o 20 groszy na litrze więcej od średniej krajowej. W Łebie i Giżycku cena benzyny jest wyższa o 10 groszy od średniej.
Ostatnie dwa tygodnie przyniosły na polskich stacjach spadki cen, od połowy lipca – o ok. 3 grosze na litrze, i to pomimo rosnącego popytu na paliwo w związku z wakacyjnymi wyjazdami. Zdaniem Urszuli Cieślak, analityk łódzkiego Biura Reflex, „rośnie szansa, aby w te wakacje ceny nie biły kolejnych rekordów”. – Umacniający się złoty hamuje wzrost cen na krajowym rynku hurtowym, a tym samym wpływa na poprawę sytuacji w sprzedaży detalicznej – mówi Cieślak. – Najbliższe dni nie powinny odwrócić kierunku zmian cen i nie powinny one rosnąć.
Analitycy z e-petrolu także przewidują, że w ostatnim tygodniu lipca benzyna Eurosuper 95 będzie nadal kosztować 4,59 – 4,72 zł/l, a kierowcy tankujący olej napędowy mogą się spodziewać średnich cen 4,31 – 4,44 zł/l.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA