fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekkoatletyka

Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy: Kolory na Montjuic

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
To najważniejsze wydarzenie lekkoatletyczne tego roku, przynajmniej z europejskiej perspektywy. Do Barcelony przyjedzie półtora tysiąca sportowców, by walczyć o medale mistrzostw Starego Kontynentu. Polska, po dumnych mistrzostwach świata w Berlinie, wysyła dużą ekipę i ma nadzieję na wiele medali
Na wzgórzu Montjuic czeka na lekkoatletów odświeżony Stadion Olimpijski z nową niebieską bieżnią i białą nazwą miasta wymalowaną na prostej przed główną trybuną. Organizatorzy chcą nie tylko promować jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie, ale pragną pokazać, że potrafią połączyć wielkie wydarzenie sportowe z dbałością o środowisko naturalne, pochwalić się wyjątkowym dziedzictwem kultury i, jak zawsze, zadbać o perfekcyjną organizację.
Można zakładać, że wszystko się uda, że będzie pięknie i na pewno kolorowo. Wśród nowych pomysłów uatrakcyjnienia zawodów znalazł się i ten, by każdy lekkoatleta miał na koszulce własne nazwisko, a nie numer startowy, jak to bywało do tej pory. Co więcej, działacze uzgodnili kolorowy kod, który ma pomóc widzom rozpoznać faworytów. Jeśli nazwisko pojawi się na pomarańczowym tle, oznaczać będzie mistrza Europy z poprzedniej imprezy w Goeteborgu. Czarne tło przysługuje tegorocznym liderom list światowych, żółte tym, którzy prowadzą w rankingach wielobojowych.
Polski Związek Lekkiej Atletyki nie oszczędzał i wysłał do Barcelony drużynę liczącą 72 osoby (30 kobiet i 42 mężczyzn). Bohaterowie z Berlina są obecni, ale nie wszyscy. W siedmioboju nie wystartuje brązowa medalistka mistrzostw świata Kamila Chudzik, w skoku o tyczce zabraknie srebrnej Moniki Pyrek.
Pozostała szóstka jest na liście. Co nazwisko, to kawałek nowej legendy polskiej lekkiej atletyki: Anita Włodarczyk (na zdjęciu) – rekordzistka świata w rzucie młotem (trochę niepokoju budzi jednak jej kontuzja kręgosłupa), mistrz olimpijski w kuli Tomasz Majewski, wicemistrz igrzysk i wicemistrz świata Piotr Małachowski – obecnie pierwszy dyskobol globu, mistrzyni tyczki Anna Rogowska, skoczek Sylwester Bednarek i młociarz Szymon Ziółkowski. Sporo nadziei budzą także starty innych: Marcina Lewandowskiego na 800 m i tyczkarza Łukasza Michalskiego, może zdobędzie medal Anna Jesień na 400 m ppł lub Tomasz Szymkowiak – coraz lepszy na 3000 m z przeszkodami. Takich nadziei jest więcej.
Mistrzostwa zaczynają się oficjalnie w poniedziałek, 26 lipca, kończą 1 sierpnia. Na pierwszy dzień przewidziano tylko ceremonie otwarcia. Zawody ruszają od wtorku według stałego rytmu: rano eliminacje i finały wytrzymałościowe (chód i maratony), wieczorem największe atrakcje. Pierwsze polskie emocje już w środę – to dzień eliminacji rzutu młotem i skoku o tyczce kobiet, a także finały damskiego rzutu dyskiem i rzutu młotem panów.
Do zdobycia jest 47 tytułów. To ostatnie mistrzostwa Europy rozgrywane co cztery lata. Następne już co dwa.
[i]Eliminacje, chód i maratony | OD 8.00 | TVP SPORT, EUROSPORT | WTOREK – CZWARTEK
Finały | OD 18.30 | TVP 1, TVP 2, TVP SPORT, EUROSPORT | WTOREK – CZWARTEK[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA