fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Pałac prezydencki: krzyż zostanie przeniesiony do św. Anny

ROL
Porozumienie: ustawiony przed Pałacem Prezydenckim przez harcerzy krzyż ma trafić do pobliskiego kościoła św. Anny
Porozumienie w sprawie przenosin krzyża między Kancelarią Prezydenta, kurią warszawską, Duszpasterstwem Akademickim, harcerzami z ZHR i ZHP zostało podpisane we wtorek wieczorem. Opublikowano je w środę.
 
 
"Miejscem najbardziej godnym tego krzyża i jego symboliki jest świątynia" – zgadzają się podpisani. I dlatego uzgodnili, że krzyż zostanie przeniesiony do kościoła św. Anny.
Jak podkreślają sygnatariusze porozumienia, to miejsce szczególnie mocno związane z historią stolicy i całej Polski. "Świątynia ta jest miejscem nieustannej modlitwy za tragicznie zmarłego Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego Małżonkę oraz wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej" – napisali.
Nie jest jeszcze znana dokładna data przeniesienia. Najpóźniej stanie się to 5 sierpnia, kiedy to krzyż ma wyruszyć wraz z XXX Warszawską Akademicką Pielgrzymką na Jasną Górę. – Po powrocie z pielgrzymki powinien już znaleźć się w naszym kościele – mówi rektor kościoła św. Anny ks. Jacek Siekierski.
Krzyż zostanie umieszczony w kaplicy Loretańskiej. Stanie nad pomnikiem autorstwa Stefana Melaka, który zginął pod Smoleńskiem. Pomnik upamiętnia mord w Katyniu w 1940 r. – Pokazuje korzenie drzewa, które zakrywają czaszki oficerów, zbrodniczo zamordowanych. Ten korzeń nie ma góry – jest ziemia, jakby chciano zapomnieć o tym przykrym wydarzeniu. Ten krzyż stanie nad tym pomnikiem i w piękny sposób zamknie całość – tłumaczy ks. Siekierski.
Głos w sprawie krzyża zabrał też prymas Polski abp Józef Kowalczyk. – Trzeba budować Polskę, która będzie autentycznie bronić krzyża, nie upolityczniając go – apelował na Jasnej Górze.
 
 
Czy porozumienie położy kres bardzo ostremu politycznemu konfliktowi, który w ostatnich dniach rozpętał się wokół tego krzyża? Zadowolenia nie krył marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO). – Jeśli jest porozumienie, które kończy ten spór, to dobrze. Znaczy to, że potrafimy znaleźć racjonalne wyjście z tak emocjonalnej sytuacji – powiedział. Wtórował mu inny poseł PO Waldy Dzikowski. – Pałac Prezydencki to miejsce publiczne, a krzyż został tam umieszczony w emocjonalnym geście i od początku miał charakter tymczasowy – mówił.
PiS oficjalnie też nie jest przeciw. – Porozumienie to zawsze dobra informacja – uważa posłanka Jolanta Szczypińska. Dziwi się jednak, dlaczego tak wielu osobom krzyż przed Pałacem przeszkadza. – Krzyż to przesłanie uniwersalnych wartości. To nie jest tak, że w urzędach państwowych nie ma miejsca na krzyż. Jeżeli podchodzilibyśmy do tego w ten sposób, to powinniśmy wyprowadzić krzyż ze szkół, z urzędów, a być może przeszkadzałby na cmentarzach. Cała dyskusja dotycząca krzyża idzie w bardzo złym kierunku – oceniła.
Z kolei zdaniem europosłanki lewicy Joanny Senyszyn krzyż przed Pałacem to była samowola budowlana. – Harcerze, którzy go tam ustawili, powinni zostać ukarani – stwierdziła Senyszyn w TVN 24.
"Warunkiem przeniesienia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego musi być godne upamiętnienie w tym miejscu wszystkich ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem" – napisali w specjalnym liście przedstawiciele Komitetu Katyńskiego i stowarzyszenia Katyń 2010.
Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski zapowiedział niezwłoczne podjęcie działań, by tak się stało.
 
 
ks. prof. Waldemar Chrostowski, teolog, biblista
Dobrze, że ten narastający konflikt udało się powstrzymać. Przyjęte rozwiązanie wydaje się rozsądne i do zaakceptowania przez tych, którym leży na sercu godne upamiętnienie wszystkich ofiar katastrofy. Źle się stało, że do tego konfliktu w ogóle doszło. To jest nauczka zarówno dla strony państwowej, jak i kościelnej, by w tego typu sytuacjach postępować wyjątkowo delikatnie. Jeśli tak się nie dzieje, ujawniają się emocje, które tak naprawdę z krzyżem mają niewiele wspólnego. Teraz bardzo ważne jest, by dotrzymano słowa i przed Pałacem Prezydenckim powstał pomnik lub inne miejsce pamięci o wszystkich ofiarach. Mam nadzieję, że stanie się ono miejscem zadumy i refleksji o tej wielkiej tragedii.
Tomasz Sulewski, ZHR
Cieszymy się, że wreszcie udało się doprowadzić do porozumienia. Dla nas bardzo bolesny był fakt, że krzyż – ustawiony, by pomagać ludziom przychodzącym pod pałac przeżywać żałobę narodową – stał się obiektem politycznego sporu. Nie takie były intencje harcerzy, którzy go ustawili. Wierzymy, że porozumienie zostanie wypełnione i ofiary tragedii smoleńskiej zostaną przed pałacem w godny sposób upamiętnione. Nie chcemy się spierać, czy powinien to być pomnik czy tablica. Ważne, żeby takie miejsce powstało. Dobrze by było, gdyby znak krzyża również się tam pojawił. Mamy nadzieję, że przeniesienie krzyża sprzed pałacu nie wywoła kontrowersji. Wszystkie osoby, które czują się z nim związane, zapraszamy do udziału w tej uroczystości.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA