fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Zapisy ze skrzynek za trzy miesiące

Do października zostanie przedłużone dochodzenie w sprawie katastrofy Tu-154 – stwierdził rosyjski minister sprawiedliwości
Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zwrócił się do Rosjan z prośbą o przyspieszenie przekazywania materiałów ze śledztwa, zwłaszcza protokołów z sekcji zwłok. Rosyjski minister sprawiedliwości Aleksander Konowałow po spotkaniu z nim obiecał, że przekaże prośbę prokuratorowi generalnemu Jurijowi Czajce.
Jak – według ITAR-TASS – powiedział Konowałow, rosyjskie władze i organy śledcze traktują sprawę katastrofy jako „bezprecedensową”. I dlatego nie wykluczył, że strony mogą się porozumieć w sprawie przekazywania materiałów z pominięciem zwykłej praktyki międzynarodowej.
Kwiatkowski i Konowałow podpisali w Petersburgu porozumienie o współpracy ministerstw sprawiedliwości Polski i Rosji w latach 2010 – 2012 i o współpracy służb więziennych. Podczas wizyty negocjowano kolejne umowy: o współpracy w sprawach cywilnych i karnych.
Wczoraj prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział w RMF FM, że polskie prace nad odczytaniem zapisów czarnych skrzynek także będą trwać do października. – Odczytano kilkanaście nowych słów. Nie są jednak w stanie potwierdzić ani obalić hipotez prokuratorów – mówił Seremet. Zapewnił, że po skończeniu prac prokuratura upubliczni stenogramy.
Tymczasem dziś po raz pierwszy zbierze się powołany przez PiS parlamentarny zespół ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. – Wstępny plan pracy mamy przygotowany. Będziemy monitorować wszystkie wydarzenia, jakie poprzedziły katastrofę, poczynając od zaproszenia, jakie premier Rosji Władimir Putin wystosował do premiera Donalda Tuska, oraz analizować postępy w śledztwie – mówi „Rz” poseł Zbigniew Dolata, członek zespołu.
Na jedno z najbliższych posiedzeń mają zostać zaproszeni Seremet i Edmund Klich, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych akredytowany przy rosyjskim śledztwie. Później zaproszenia dostaną przedstawiciele rządu. Udziału w pracach zespołu odmówiły PO, PSL i SLD. Jego szefem najprawdopodobniej zostanie Antoni Macierewicz.
Prokuratura zaś, jak podał TOK FM, chce przesłuchać pasażerów jaka-40, który lądował przed Tu-154.
Natomiast Międzypaństwowy Komitet Lotniczy, badający w Rosji okoliczności katastrofy, zamieścił wczoraj na swojej stronie komunikat potwierdzający informacje, że piloci Tu-154 w momencie startu nie mieli danych o faktycznej i prognozowanej pogodzie na lotnisku w Smoleńsku. Podobnie było 7 kwietnia, gdy leciał tam Donald Tusk.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA