fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Siedem rejonów szczególnie zagrożonych

W kopalniach węgla kamiennego jest obecnie siedem rejonówszczególnie zagrożonych – poinformował Wyższy Urząd Górniczy
Jedną z metod prewencji wypadkowej jest wzmożenie nadzoru nad rejonami eksploatacji, w których kumulują się zagrożenia (np. metanowe, pożarowe i tąpaniami). Rejony te wyznaczają dyrektorzy Okręgowych Urzędów Górniczych (tzw. węglowych zlokalizowanych w Gliwicach, Katowicach, Rybniku) w nadzorowanych przez siebie kopalniach. Są one kontrolowane przez inspektorów co najmniej raz na dwa miesiące, a niektóre nawet co miesiąc. Ich liczba zmienia się w zależności od postępu robót górniczych.
Obecnie w kopalniach węgla kamiennego jest ich siedem. chodzi o kopalnie Krupińki, Zofiówka, Budryk (te trzy należą do Jastrzębskiej Spółki Węglowej), Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze-Silesia (obie w Kompanii Węglowej), Wujek, Murcki-Staszic (Katowicki Holding Węglowy).
- Takie działania nie są nękaniem pracodawców górniczych. Wynikają one z oceny sytuacji. Skoro wypadków nie ubywa, to musimy sięgać po nadzwyczajne środki wymuszania przestrzegania przepisów i dyscypliny górniczej. Prawo zezwala nam na przeprowadzanie nie tylko kontroli limitowanych, ale także nadzwyczajnych. Zależy nam na zachęceniu przedsiębiorców górniczych do poszukiwania nowych sposobów zwalczania zagrożeń. Skoro jakaś metoda nie jest skuteczna to trzeba wypracować efektywniejsze rozwiązania.
Zatrzymania pracy urządzeń nie spełniających wymogów lub ruchu zakładów górniczych na skutek przeprowadzanych kontroli są dotkliwym dla przedsiębiorców sposobem zapobiegania wypadkom przy pracy. Z dużym zainteresowaniem będziemy obserwowali na przykład wyprzedzające odmetanowanie górotworu czyli przed rozpoczęciem eksploatacji. To cenna inicjatywa profilaktyczna Jastrzębskiej Spółki Węglowej - mówi Piotr Litwa, prezes WUG.
Rejony szczególnego nadzoru zostały wyznaczane po raz pierwszy w lutym na polecenie prezesa WUG. Na systematycznych (raz na kwartał) naradach kierownictwa WUG z dyrektorami OUG-ów są one szczegółowo analizowane wraz z decyzjami pokontrolnymi wydawanymi przez inspektorów. 15 lipca przedstawiano nie tylko informacje o aktualnych rejonach szczególnie zagrożonych. Omawiano także sytuacje dotyczące wstrzymania ruchu urządzeń elektrycznych oraz trudności w opiniowaniu planów ruchu kopalni w kontekście art. 64 ust. 5 Ustawy Prawo geologiczno-górnicze z 4 lutego 1994 r. Prezentowano informacje o stanie technicznym obudów szybowych oraz zagrożeniu pożarowym.
Do końca czerwca wydano 964 decyzje wstrzymujące roboty górnicze oraz ruch maszyn i urządzeń w kopalniach węgla kamiennego. 242 dotyczyło urządzeń elektrycznych, gdy inspektorzy stwierdzali uszkodzenia, wadliwą naprawę, brak odpowiednich badań itp. W ubiegłym roku roboty górnicze zatrzymano w sumie 296 razy, a pracę maszyn i urządzeń 1058 razy.
– Na stanowiskach dozoru kopalnianego pracuje około 10 tys. osób, a nadzór górniczy ma niewiele ponad 100 inspektorów. Dopóki pracownicy sami nie zaczną siebie kontrolować i nie będą podejmowali działań korygujących nieprawidłowości, dopóty w kopalniach nie zmniejszy się wypadkowość. Roboty mogą zatrzymywać nie tylko inspektorzy, ale również górnicy przodowi, gdy widzą niebezpieczne sytuacje - podkreśla prezes WUG.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA