fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

TFI: Rynek nie dostanie zadyszki

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Branża liczy, że w II półroczu więcej pieniędzy trafi do funduszy akcji
Szefowie towarzystw twierdzą, że Polacy – choć w czerwcu pierwszy raz od 13 miesięcy więcej wycofali pieniędzy z funduszy, niż do nich wpłacili, – w kolejnych miesiącach tego roku będą chętnie kupować jednostki.
W minionym miesiącu przewaga umorzeń jednostek nad ich zakupami wyniosła 35 mln zł. W sumie w pierwszym półroczu saldo wpłat i wypłat wyniosło 5,8 mld zł. Pieniądze płynęły głównie do funduszy dłużnych i pieniężnych.
Około 110 mld zł – takiej wartości aktywów funduszy na koniec tego roku spodziewa się większość pytanych przez „Rz” prezesów TFI. Teraz branża liczy 102 mld zł. Mniej więcej po połowie na zwyżkę mają się złożyć dodatnie saldo wpłat i wypłat w funduszach oraz wzrost wartości jednostek funduszy, głównie akcji i mieszanych, na skutek spodziewanych przez TFI pod koniec roku kilkuprocentowych lub nawet większych zwyżek cen akcji.
Zarządzający TFI obstawiają pozytywny rozwój sytuacji na giełdzie. Unikają wskazywania na możliwość spadków cen akcji, przed którą przestrzega część uczestników rynku.
– Na koniec roku aktywa powinny przekroczyć 110 mld zł – mówi Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI. – Szacujemy aktywa funduszy na poziomie ok. 110 mld zł – wtóruje mu m.in. Paweł Niemiec, członek zarządu KBC TFI. – Saldo wpłat i wypłat wyniesie zapewne 5 – 6 mld zł – dodaje.
M.in. Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, też spodziewa się średniego miesięcznego salda wpłat i wypłat na poziomie kilkuset milionów zł, najwyżej 1 mld zł. – Jeżeli któryś z dużych banków zacznie ostro promować fundusze, może to być więcej – zaznacza.
Można znaleźć i większych optymistów. – Spodziewamy się, że ceny akcji będą szły w górę, a aktywa branży na koniec 2010 r. mogą osiągnąć poziom 115 mld zł. Napływ netto kapitału do funduszy może wynieść 8 – 10 mld zł – przewiduje Małgorzata Góra, prezes Union Investment TFI.
Prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami Marcin Dyl podtrzymuje prognozy z początku roku. – Uda nam się zakończyć ten rok z ok.
10-miliardowym saldem wpłat i wypłat w funduszach inwestycyjnych. Nie widzę powodu do rewidowania prognoz. Czerwcowe ujemne saldo jest naprawdę niewielkie i nie powinno budzić niepokoju – komentuje.
Większość przedstawicieli branży spodziewa się, że w drugiej połowie roku pieniądze będą szerszym strumieniem płynęły do funduszy akcji, a więc i na warszawską giełdę. Choć jednocześnie klienci wcale nie odwrócą się od funduszy pieniężnych, jako – zdaniem wielu prezesów – atrakcyjniejszej alternatywy dla lokat bankowych. Raczej będą omijać fundusze obligacji, których prognozowane przez wielu analityków zyski mają być śladowe.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=n.chudzynska@rp.pl]n.chudzynska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA