fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Dymisja prokuratora

ROL
Śledczy z Rzeszowa, który przed wyborami ogłosił oskarżenie byłego szefa CBA, wczoraj nagle złożył rezygnację
– Zaprosił nas na ciasteczka i ku zaskoczeniu wszystkich powiedział, że właśnie zrezygnował z funkcji – opowiada „Rz” o dymisji Roberta Kiliańskiego, dotychczasowego szefa Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, jeden z jego podwładnych.
Mariola Zarzyka-Rzucidło, rzecznik rzeszowskiej okręgówki, mówi: – Pan prokurator nie podał powodów.
Kiliański ostatnio wsławił się niekonwencjonalnym posunięciem: trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich ogłosił, że Mariusz Kamiński, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zostanie w lipcu oskarżony za akcję z 2007 r. w resorcie rolnictwa.
Podanie z wyprzedzeniem takiej informacji zostało odebrane jako umoczenie prokuratury w politykę. Śledczy z Rzeszowa nie mają wątpliwości, że Kiliański złożył rezygnację pod naciskiem kierownictwa Prokuratury Generalnej, które nie chciało dłużej tolerować jego poczynań.
– Poinformowanie opinii publicznej o sposobie, w jaki ma być zakończone postępowanie, należy ocenić jako wysoce niefortunne – dyplomatycznie mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego.
Z informacji „Rz” wynika, że Kiliański i tak nie uratowałby stanowiska. – Jego dymisja była przesądzona, w czwartek miał zostać odwołany – twierdzi rozmówca „Rz” z Prokuratury Generalnej. – Nie informuje się o sposobie zakończenia śledztwa, to złamanie standardów.
W ten sposób została przerwana błyskotliwa kariera Kiliańskiego. Szefem rzeszowskiej okręgówki został w maju 2009 r. – wcześniej był mało znanym śledczym w Tarnobrzegu.
Krótko po objęciu przez niego funkcji postępowanie w sprawie akcji CBA związane z tzw. aferą gruntową nabrało rozpędu. Jesienią 2009 r. po dwóch latach badania sprawy podwładni Kiliańskiego postawili Kamińskiemu zarzuty. Dużego kalibru, zagrożone karą do ośmiu lat więzienia (nadużycia uprawnień, kierowania nielegalnymi działaniami CBA dotyczącymi wręczenia łapówki i wytwarzania lewych papierów użytych w akcji).
Mówiło się, że sprawa ma polityczne tło – tym większe, że Kamiński został podejrzanym tuż po tym, jak powiadomił premiera Donalda Tuska o odkryciu tzw. afery hazardowej.
Ale przełożeni Kiliańskiego docenili jego zaangażowanie. Szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie Anna Habało dwukrotnie występowała o awans dla niego na prokuratora Prokuratury Apelacyjnej – choć kierował okręgówką zaledwie od kilku miesięcy. Rzeszowscy śledczy uważali, że to nagroda za postawienie zarzutów byłemu szefowi CBA. Ale ze starań o awans nic nie wyszło. Po nagłośnieniu sprawy zablokował go ówczesny prokurator krajowy Edward Zalewski.
Jakie miał intencje Kiliański, gdy zapowiadał oskarżenie Kamińskiego? Nie wiadomo – wczoraj był niedostępny.
Śledczy z Rzeszowa oceniają: – To była ewidentna polityczna zagrywka, chciał się przypodobać rządzącym. Komunikat podany mediom tuż przed wyborami miał pogrążyć Jarosława Kaczyńskiego, bo Kamiński uważany jest za dziecko PiS.
Z informacji „Rz” wynika, że dymisja Roberta Kiliańskiego została przyjęta z dniem 9 lipca.
Tym samym Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie została bez kierownictwa. W czerwcu z funkcji zastępcy zrezygnował Jan Łyszczek. W prokuraturze mówią, że nie wytrzymywał presji ze strony przełożonego, który chciał ręcznie sterować jednostką. Jak ustaliła „Rz”, w piątek prokurator generalny Andrzej Seremet powoła nowe kierownictwo rzeszowskiej prokuratury okręgowej.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów [mail=g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail], [mail=j.matusz@rp.pl]j.matusz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA