fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca w samorządzie

Za zniewagę radnego grozi wyższa kara

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Podczas wykonywania czynności służbowych samorządowych urzędników chroni kodeks karny. Ta sama ustawa może być również podstawą orzekania o ich odpowiedzialności
Każdy, kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega karze grzywny, ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat trzech. Tak stanowi art. 222 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D8F0ABC6E36F6C0D1525E096F6F2C90F?id=74999]ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (DzU z 1997 r. nr 88, poz. 553 ze zm.)[/link].
Kto jest funkcjonariuszem publicznym? Odpowiedzi na to pytanie trzeba szukać w art. 115 § 13 tej ustawy do kategorii funkcjonariuszy publicznych zalicza się m.in. radnych oraz pracowników samorządowych (pracowników organów jednostek samorządu terytorialnego), z zastrzeżeniem, że funkcjonariuszami takimi nie są pracownicy, którzy wykonują czynności wyłącznie usługowe.
Oznacza to, że funkcjonariuszami publicznymi, w rozumieniu przepisów kodeksu karnego, są przede wszystkim osoby zatrudnione w administracji samorządowej na stanowiskach urzędniczych i kierowniczych urzędniczych. Pozostałe zaś tylko w takim zakresie, w jakim są upoważnione do wydawania decyzji administracyjnych.
[srodtytul]Zakres ochrony[/srodtytul]
Zaostrzona odpowiedzialność za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego (art. 222 k.k.) to niejedyny przepis przewidujący zaostrzoną odpowiedzialność karną za przestępstwa przeciwko tym osobom, jakie przewiduje omawiana ustawa. Wymienić trzeba tutaj również kolejne jej artykuły penalizujące takie zachowania, jak: czynna napaść na funkcjonariusza (art. 223), wymuszenie przemocą lub groźbą bezprawną dokonania lub zaniechania określonych czynności urzędowych (art. 224) czy znieważenie (art. 226).
Pracownik samorządowy czy radny nie jest chroniony w każdym czasie, lecz tylko wówczas, gdy w charakterze funkcjonariusza publicznego występuje. Podkreślić jednak należy, że osoba może popełnić to przestępstwo w związku z wykonywanymi przez funkcjonariusza obowiązkami.
Oznacza to, że z przestępstwem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy motywem działania sprawcy przestępstwa jest sprawowana przez pokrzywdzonego funkcja lub zespół czynności należących do jego kompetencji.
Jeżeli do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego dojdzie w momencie, gdy nie będzie on wykonywał obowiązków służbowych, sprawca poniesie odpowiedzialność na podstawie art. 217 k.k. Czyn sprawcy będzie kwalifikowany z art. 217 k.k. także w sytuacji, gdy do działań dojdzie podczas wykonywania obowiązków przez funkcjonariusza, lecz bez związku z pełnioną funkcją lub wykonywanymi czynnościami.
[ramka][b]Przykład[/b]
Zenon W. wrócił z długiego pobytu za granicą. Po przyjeździe do domu ustalił, że jego żona miło spędzała czas z niejakim Stanisławem K. Zenon dowiedział się, że Stanisław jest radnym. Aby całą sytuację wyjaśnić, udał się na comiesięczny dyżur radnego.
Tam doszło między panami do ostrej wymiany zdań, w wyniku której Zenon W. poturbował radnego Stanisława K. Zenon W. nie dopuścił się przestępstwa z art. 222 k.k., tylko co najwyżej z art. 217 k.k. Jego działanie bowiem ani nie było motywowane tym, że Stanisław K. jest radnym, ani nie wynikało z działań, jakie Stanisław K. jako radny podejmował.[/ramka]
Zaznaczyć trzeba, że ochrona funkcjonariusza rozciąga się także na osobę przybraną funkcjonariuszowi do pomocy. Zgodnie z przyjętą wykładnią jest to osoba, która została skierowana urzędowo do pomocy funkcjonariuszowi publicznemu, lub osoba, która udziela takiej pomocy na prośbę funkcjonariusza. Ale nie tylko.
Jak wynika z [b]wydanego 20 stycznia 1972 r. wyroku Sądu Najwyższego[/b], także osoba, która samorzutnie pomaga funkcjonariuszowi publicznemu w wykonaniu obowiązków służbowych, staje się – w ujęciu przepisów art. 223, 225 i 226 k.k. – osobą do pomocy funkcjonariuszowi publicznemu przybraną (Rw1475/71).
[srodtytul]Nie tylko łapownictwo[/srodtytul]
Oprócz przepisów gwarantujących funkcjonariuszowi publicznemu ochronę kodeks karny zawiera również regulacje penalizujące negatywne zachowania, jakich dopuścić się może osoba pełniąca funkcje publiczne. Przede wszystkim wymienić tutaj trzeba art. 228 § 1 k.k., zgodnie z którym, kto w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat. Jest to tzw. łapownictwo bierne.
Przepis ten składa się obecnie z aż sześciu paragrafów. Poza typem podstawowym tego przestępstwa, określonym w § 1. Przepis ten wymienia jego typ uprzywilejowany – z uwagi na wystąpienie wypadku mniejszej wagi (wówczas biorący łapówkę urzędnik może zostać ukarany grzywną, karą pozbawienia albo ograniczenia wolności do lat dwóch). Z kolei § 3 art. 228 zawiera typ kwalifikowany przestępstwa, czyli zagrożony karą wyższą – od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności – jeżeli czyn, za który urzędnik ma wziąć łapówkę, narusza prawo.
Kolejne paragrafy penalizują: czyn polegający na uzależnieniu wykonania czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej lub osobistej albo na żądaniu takiej korzyści (§ 4) oraz przyjęcie korzyści (lub jej obietnicy) znacznej wartości. Ostatni paragraf – 6 – wprowadza odpowiedzialność karną za łapownictwo bierne w odniesieniu do osób pełniących funkcję publiczną w państwie obcym.
Funkcjonariusza publicznego może również spotkać kara za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków (art. 231 k.k.), jeżeli w wyniku takiego działania lub zaniechania narazi na szkodę interes publiczny lub prywatny. W przypadku gdy takie zachowanie funkcjonariusza było nieumyślne, grozi mu grzywna, ograniczenie albo pozbawienie wolności do lat dwóch. Jeżeli natomiast za tego typu czyny urzędnik czy radny otrzymał korzyść majątkową – lub jej obietnicę – to może trafić do więzienia nawet na dziesięć lat.
[ramka][b]Uwaga [/b]
Każdemu, kto usiłuje przekupić urzędnika samorządowego, grozi kara więzienia od sześciu miesięcy do ośmiu lat. Jeżeli opłacony czyn ma naruszać prawo, za takie przekupstwo grozi nawet dziesięć lat pozbawienia wolności.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA